
Dzisiaj o ostatnim, trzecim zapachu z nowej kolekcji wakacyjnej Lancome
Lancome Off Now to woń najbardziej cytrusowa ze całej serii. Z tym, że nie są to cytrusy wprost. Akord, który skonstruował Fabrice Pellegrin ma w sobie olbrzymi ładunek zieleni, ziołowości i kojących, herbacianych tonów. Pod wieloma względami odczucia towarzyszące tej kompozycji pokrywają się z Over The Top (choć kompozycje są odmienne). Chodzi o to, że również tutaj poczujemy apteczny akord geraniowo-melisowy. Same zaś nuty cytrusowe są szalenie szlachetne (a nie np. sportowe lub detergentowe).
Na pewno nie jest to kompozycja kolońska lub monotematycznie cytrusowa, choć Fabrice Pellegrin wspomina, że chciał stworzyć nową jakość w kategorii wód kolońskich właśnie. Natomiast Off Now jest bardzo dalekie od klasycznego rozumienia tego akordu. Też pojawia się w nim wątek trawy cytrynowej (jak w Over The Top). A tylko przez moment na starcie poczujemy klasyczną kwaśność niedojrzałych cytrusów. Później zaczyna dominować werbena (która sama w sobie pachnie cytrusowo) i właśnie bukiet nut zielonych.
Na samym końcu dociera do nosa odrobinę ciepłego drewna, ale to efekt bardzo subtelny, że trudno nawet głębiej do analizować. Marka Lancome deklaruje jednak drewno sandałowe jako drugi składniki-klucz, obok werbeny.
Opinia końcowa o perfumach Lancome Off Now
To nie jest skomplikowana woń, ale zbiera mnóstwo punktów za oryginalność interpretacji i wielką naturalność.
Jeśli ktoś szuka szlachetności i botaniczności w ciekawym wydaniu, to z ręką na sercu polecam testy Off Now.

Kampania perfum Off Now




