
Ostatnich kilka dni testuję sobie nowości włoskiej marki i czas w końcu napisać recenzje
Na początek Dolce & Gabbana The One Pour Homme Eau de Parfum 2025 (w Polsce pojawiły się w 2026), którego nie należy mylić The One for Men Eau de Parfum 2015. Stylistycznie są to jednak wonie podobne. To znaczy, że celują w ten sam obszar zapachowej mapy. Mają podobną siłę rażenia i podobny rozkład nut. Ten ma bardziej iskrzące, świeże otwarcie. To pewnie przez cytrusy. Kompozycja nie jest przesłodzona. Trzyma poziom poprzedników, mnie więcej. Z kolei baza pachnie tanio, a na pewno taniej niż w klasyku i wersji 2015, ale też bez tragedii. To takie ambrowo-drewniane molekuły.
Perfumy te powstały z hasłem 16-godzinnej trwałości. W mojej ocenie to bujda, ponieważ pod tym względem wypadają nawet gorzej niż dawne edycje, ale też nie jakoś wyraźnie słabiej.
Opinia końcowa o perfumach Dolce & Gabbana The One Pour Homme Eau de Parfum
Zapach zbędny. Wciąż liczę, że w tej kolekcji pojawi się flanker na miarę edycji Gentleman z 2010 roku, która była świetna.

Kampania perfum The One Pour Homme Eau de Parfum




