
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,
jak pewnie wielu z Was zauważyło, od jakiegoś czasu na blogu pojawiła się moja nowa skala, w której określam przechył ze względu na płeć. Oczywiście, jest to narzędzie pomocnicze, więc proszę go nie traktować jakoś bardzo poważnie. Podobnie jak określanie trwałości – jest to cecha wybitnie obiektywna. Przykładem najbardziej jaskrawym niech będzie to, że na mnie Guerlain Limon Verde trzyma się od użycia do umycia, powyżej 10 godzin, a są osoby, które deklarują trwałość znacznie, znaczniej niższą. Tak samo jest z klasyfikacją płci.
Prośba, żeby traktować to tylko, jako element pomocniczy.
Skala płci nie jest graficzna, a liczbowa. Dzieła na zasadzie skali od 0 do 10, gdzie „zero” oznacza zapach w 100% męski, a „dziesięć” w 100% damski. „Piątka” to idealny uniseks.
Taki opis: Płeć (0 – męskie, 5 – uniseks, 10 – damskie): 8 – oznacza, że perfumy są bardzo mocno przechylone w damską stronę, bo otrzymały w tej skali ocenę „osiem”
Piszę o tym, ponieważ pojawiło się już kilka komentarzy dotyczących wątpliwości z prawidłowym odczytywaniem tej skali.



