Jeszcze nie zdążyłem opisać najnowszego zapachu tej marki, a już szykuje się następny przebój. Oud Shamash, czyli oud słoneczny (jak to dobrze się uczyć języków semickich :)). Oudów na rynku od zatrzęsienia, ale ten może być wyjątkowy. Wszak jego ukręcenie powierzono Bertrandowi Duchauforowi — jednemu z najbardziej utalentowanych perfumiarzy. Jedyną obawę rodzi we mnie fakt, że zapach może być podobny do animalnego, i dość słabego jednak, Al Oudh, które rzeczony „Nos” zrobił dla marki L’Artisan Parfumeur.
W nutach znajdziemy szafran, czerwony pieprz, cynamon,…
„Zapach Boga Słońca” — tak o Oud Shamash mówi producent. Jest szansa na dobry zapach, ale jak to wszystko się potoczy…
A dla zainteresowanych boskimi klimatami w perfumach przypominam, że już niedługo na rynku pojawi się Esvedra marki Laboratorio Olfattivo, zapach bogini wojny, księżyca i… śniegu.
Fot. nr 1 z mimifroufrou.com
Fot. nr 2 z thancientegypt.com





