29 marca 2010

Esxence w Mediolanie niestety beze mnie

Z głębokim żalem zawiadamiam, że mimo oficjalnego zaproszenia nie mogłem udać się na Mediolanu na wielki pachnący event. Postaram się braki nadrobić we Florencji, która organizuje targi w bardziej przystępnym terminie.
Póki co musi nam wystarczyć relacja z zagranicznych reportaży.

Wśród nowości na pewno trzeba wymienić Orange Star z dominującym kwieciem pomarańczowym, trzy nowe zapachy Honore des Pres bez specjalnych rewelacji zapewne. Villoresi proponuje Iperboreę (zapach podobno bardziej damski niż męski) a Les Parfums de Rosine kolejną męską różę.
Pewnie działo się tam wiele ciekawszych rzeczy, ale kto wymyślił takie targi akurat w marcu?

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
fqjcior
16 lata temu

Mój żal jest równie głęboki. 25 marca – w pierwszy dzień targów – wylatywałem już niestety z Mediolanu. A byłem tak blisko… Własne sprawy biznesowe niestety tym razem nie zgrały się z hobby. Nawet firmowy sklep Santa Maria Novella przy Corso Magenta mijałem już po godzinach jego otwarcia 🙁 Cóż – może za rok?