25 grudnia 2009

Politachnika Warszawska, Entropia

Zapach, który rozpala żądze rzeszy ludzi z całej Polski. Niemal każdy fan perfum zabiega o możliwość spróbowania czym pachnie ta niesamowita i nietypowa kompozycja.

Jako współtwórca Entropii pozwolę sobie wkleić link do filmu, który pokazuje jak nad owym zagadnieniem pracowałem wspólnie z innymi studentami.
http://www.tvpw.pl/videos/266/Entropia

O całym medialnym szumie wokół zapachu mówić już nie będę, bo wystarczy wpisać w google odpowiednie hasło i wszystko wyjdzie pięknie. Teraz o zapachu.

Entropia dąży do drzewnej nieskończoności. Stworzona od zera wokół bryły palonego czarnego agaru, szybko przechodzi w ogień drzazg. Już od pierwszych nut zwala z nóg siłą swojej olfaktorycznej radiacji, której źródło stanowi splot piżma i ambry. Nie pomylę się bardzo, kiedy porównam ten moment do grubych pasów słońca owiniętych w stare, kruszące się liście tytoniu. Entropia jest bytem bardzo humorzastym. Raz potrafi kreować się wokół aoudu i zdusić w zarodku istotę innych ingrediencji, ale innym razem może trwać w złotej równowadze między piżmem, ambrą i żywicą drzewa aloesowego.
W świetle dnia dzisiejszego za błąd uważam istnienie kaszmirowego lasu w Entropii. Ta nuta może i potrafi się ułożyć ciekawie na skórze, może i potrafi krzesać nieznane mapy zapachowej rozkoszy, ale dla mnie to wyraz wielkiej ilości drewnianego pyłu, który zatyka pęcherzyki płucne. Oblepia nozdrza, niszczy nabłonki, wypełnia usta. I na nieszczęście na mnie wyłazi w całej swojej pseudo mocy.

Pada Entropia po długim czasie i bogatej grze. Targana agonalnymi odruchami wciąż sypie z siebie drzewną opowieść i wciąż plecie ambrowe promienie słońca. Karleje z klasą i w końcu znika osiągnąwszy nieskończoność.

Można wiele jej zarzucić: chaos, zły kierunek ekspresji, niedokładne wyważenie siły, ale to wszystko to nic wobec źródeł. Powstała w profetycznym szale, gdzie dążenie do ideału starło się z boskim nieuporządkowaniem. Wstała z połączonych myśli, natchniona duchem nieugiętości. Drzewna, dymna i ambrowa… Entropia- zapach Politechniki Warszawskiej

Nuty: benzoin, aoud, czarny pieprz, drzewo cedrowe, ambra, piżmo, drzewo kaszmirowe, tytoń
Rok powstania: 2009
Twórcy: Agnieszka Cieślicka, Anna Liwska, Diana Kvachantiradze, Magdalena Bober, Kamil Trzebuniak Marcin Budzyk, Piotr Kempski

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
fqjcior
16 lata temu

Obejrzałem film. Gratuluję oryginalnego pomysłu (być może nawet w skali światowej)!
Jestem bardzo ciekaw zapachu. Opakowanie i flakon bardzo przekonujące i intrygujące.

Marcin Budzyk
16 lata temu

Opakowanie i flakon to nie moja zasługa. Ja swój marny udział miałem jedynie przy sprawach zapachowych.
Dzięki za gratulacje w imieniu zespołu.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Zaintrygowal mnie pomysl, gratulacje dla studentow, ktorzy go zrealizowali. Niestety, link do filmu nie dziala. Poszukalam w sieci wiecej informacji, ciekawy projekt. W artykulach wymienia sa jednak i inni wspoltworcy. To byly dwa projekty?

Marcin Budzyk
15 lata temu

Dziękuję. To był jeden projekt. Kiedy opisuje się perfumy to nie wspomina się o twórcach butelki, projektów czy o koordynatorach. Liczą się tylko twórcy zapachu- perfumiarze, a w przypadku Entropii było ich 3.
Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy
Anonimowy
15 lata temu

Szkoda, że tak pozno dotarlam do informacji o tym projekcie, bo temat ciekawy. Mlodzi ludzie realizujacy pasje. Mialam nadzieje, ze cos wiecej znajde na temat osiagniec wskazanych autorow zapachu, ale nic w sieci nie ma.
Z innych filmow w sieci na temat Entropii nie wynika, ze byl taki podzial – "perfumiarze" i reszta. A kto moze poswiadczyc, kto jaki wklad pracy wniosl do projektu?
Czy Kolo Naukowe pracuje nad innymi zapachami?

Marcin Budzyk
15 lata temu

W sieci można znaleźć informacje o osiągnięciach Piotra i Diany.
Pozdrawiam serdecznie, Marcin.

Anonimowy
Anonimowy
14 lata temu

Można gdzieś ten cud kupić?

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Ja mogę wysłać próbkę, bo mieszałem paluchem w E. i mam jedną butelczynę pomarańczowej mikstury. A szykuje się ponoć nowy zapach w murach PW, ale o tym na razie cicho-sza.

Anonimowy
Anonimowy
13 lata temu

Witam.Czy można dostać gdzieś próbkę sławnego zapachu?Jakiś sklep?zizazu

Anonimowy
Anonimowy
12 lata temu

Marcinie ja już pytałam na maila o Entropię a tu widzę poruszyłeś ten temat. Jakie są jej losy? Czy są to perfumy do kupienia? Czy projekt dotyczył tylko jakiejś niewielkiej ilości? Wielka próbka znajduje się w PW w laboratorium?

Anonimowy
Anonimowy
11 lata temu

Z Entropią jest tak, jak ze wszystkim w Polsce – zaczyna się pięknie, wszyscy popadają w zachwyt przeplatany wielosłowiem, chwalą się wszystkim i chwalą siebie za wszystko, jednym słowem dmuchają wielką bańkę, która na koniec pryska i nic. Nie mogę tego zrozumieć, ale w sumie nie muszę.
Jeśli zaangażowano ludzi, zainwestowano środki i zasoby w taki projekt, udało się stworzyć dobry zapach, udało się zainteresować nim opinię publiczną, to dlaczego efekt tych prac jest tak tajny i chroniony przed ludźmi? Łatwiej jest kupić czołg czy nawet samolot, niż powąchać to cudo.
Rozumiem, że wydział chemii PW to nie Givaudan i nie można oczekiwać sukcesu na miarę zapachów Chanel, ale gdyby Entropia trafiła do sprzedaży, nawet tej bardzo ograniczonej, to wierzę, że znalazłaby grono odbiorców. A tak, to tylko można znaleźć sobie w internecie jakieś strzępki informacji i pomyśleć, że miało być pięknie, a wyszło jak zwykle.
PS. Spotkałam się, chyba nawet na tym blogu, z krytyką perfum Szulca, że wtórne i w ogóle. Ale Szulc dał ludziom produkt, który można sobie kupić, powąchać i skrytykować lub pochwalić. O Entropii można sobie jedynie poczytać. A szkoda. Nie na tym polega tworzenie legendy, o ile tajność wokół Entropii miała to na celu. Pozdrawiam. Anna.