25 lutego 2016

Loewe 7 Anonimo

Perfumy marki Loewe znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Loewe 7 Anonimo

7 Anonimo to jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Marka Loewe zdążyła przyzwyczaić nas do wysokiego poziomu swoich perfum, więc nie powinny dziwić wielkie nadzieje związane z tym produktem.

Po pierwsze, zapach jest podobny do klasycznego Loewe 7. Czuć, że sporo składników jest wspólnych. W 7 Anonimo postawiono jednak na znaczny stopień oryginalności, więc zapewne nikt nie nazwie obu perfum bliźniakami. Fakt, że wiele ingrediencji jest takich samych, a jednocześnie utrzymano odmienny wydźwięk, pozwala już na początku wysnuć hipotezę o dużej wartości artystycznej nowych perfum.

Loewe 7 Anonimo (butelka 100 mL)

Loewe 7 Anonimo to woń cięższa, mniej lotna, bardziej zawiesista od pierwowzoru. Nie ma tu smug kadzidła lecącego w niebo. Są za to nuty bardziej lepkie, które zdają się zatrzymywać cały dym olibanum i wiązać w postaci żywicznego, nieco rozmiękłego cukierka lub syropu na kaszel.

Obok tego pojawia się mydlana, nieco pudrowa woń syntetyków olibanum. W połączeniu z nutą skóry dość wiernie imituje akord irysa, który na dobrą sprawę mógłby pojawić się w piramidzie Loewe 7 Anonimo. Nie jest to jednak wrażenie ciągłe i bardzo znaczące. Najwyraźniej można je wyczuć na etapie wczesnego serca kompozycji. W dalszych częściach przybiera charakteru przypominającego atrament i metal. Ta forma dość udanie komponuje się z bazowym wetiwerem. Z tego też powodu nie mogę zarzucić tym perfumom tanich, chemicznych niuansów, ani sztampowego użycia nuty wetiweru. Zapach jest syntetyczny, ale złożony po mistrzowsku.

Detale flakonu Loewe 7 Anonimo

Na dobrą sprawę dopiero nuta baza zniżkuje. Pojawia się zakurzona skóra i jakieś najtańsze, drzewne syntetyki. Obok kurzu ląduje drobno zmielony cukier z kiepskiej cukrowni. Szkoda, że końcówka jest tak katastrofalnie miałka, bo początek i serce Loewe 7 Anonimo są znacznie ciekawiej skonstruowane od tych samych partii wielkiego klasyka.

Opinia końcowa o Loewe 7 Anonimo

To dobre perfumy z kapitalną grą składników na początku i słabszym końcem. Zaznaczam jednak, że zawód związany z bazą jest tak duży z powodu kontrastu na tle arcygenialnego startu. Akord głowy i serca Loewe 7 Anonimo może się nie podobać, ponieważ jest trudny, ale myślę, że nikt nie odmówi mu kunsztu i bożej iskry.

Nuty: benzoin, czerwony pieprz, skóra, kadzidło, labdanum, wetiwer, drewno sandałowe
Rok premiery: 2016
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL
Trwałość: dość dobra, około 6-7 godzin
Twórca: b.d.

Perfumy podobne: Loewe 7, Dior Homme Parfum, Byredo Baudelaire

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Świetna recenzja.
Zupełne odzwierciedlenie mojej opinii na temat zapachu, choć mnie baza też się podoba.
Pozdrawiam

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

Bardzo dobra recenzja, trochę surowa ocena bazy, ale zgadzam się, że nie jest tak dobra jak środek.Co do trwałości,to moja ocena jest inna.Zapach jest niezwykle trwały i na tle choćby innej nowości Code Profumo jest na pewno atutem Anonimo.

Anonimowy
Anonimowy
8 lat temu

dobra recenzja Marcinie na ktora nie ukrywam bardzo czekalem.Loewe trzyma poziom i do tego nas przyzwyczail.swietna 7,7natural i oczywiscie platinum solo teraz czas na anonimo.przyznam osobiscie ze zapach jest dobry podoba mi ale moim zdaniem nie przebije 7..nie wykluczam ze moze kiedys flakonik pojawi sie u mnie ale narazie pozostane przy swietnej 7 i 7natural..pozdrawiam Marcinie i teraz bardzo prosze o mila recke Armaniego code profumo

adamo
8 lat temu

zapach bardzo podobny do Bottega Veneta…niezły ale nic nowego….