![]() |
| Nowe logo Procter&Gamble; |
Procter & Gamble to jedno z największych przedsiębiorstw świata. Jego wartość wynosi ponad 80 miliardów dolarów. Firma ta znana jest głównie jako właściciel takich marek jak Head&Shoulders;, Olay, Pantene, Gilette czy Ariel. W swoim portfolio ma też luksusowe brandy perfumeryjne: Dolce&Gabbana;, Gucci, Hugo Boss, Lacoste, Escada czy Zirh.
Dzisiaj jednak nie będę pisał o perfumach czy kosmetykach wychodzących z tych fabryk a o wydarzeniach, które miały miejsce kilka oraz kilkadziesiąt lat temu.
Posłuchajcie.
W Apokalipsie świętego Jana czytamy:
„Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu…”
oraz
„Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech liczbę Bestii przeliczy: liczba to bowiem człowieka. A liczba jego: sześćset sześćdziesiąt sześć.„
Stare logo Procter & Gamble
Dawne logo Procter & Gamble przedstawia profil mężczyzny, który zwrócony jest w kierunku księżyca, a w jego otoczeniu znajduje się 13 gwiazd – to oficjalny opis marki.
Problem polega na tym, że takie informacje, będące parafrazą Apokalipsy św. Jana można znaleźć w Biblii Szatana Antona Szandora La Veya wydanej w 1969 roku.
Co więcej, w lokach brody można dopatrzeć się trzech szóstek – liczby szatana. Sama broda na szczycie logo i na jego dole układa się w kształt rogów.
![]() |
| Stare logo Procter&Gamble; |
Reakcje ludzi i finał afery satanistycznej
Ludzie na całym świecie bardzo chętnie podchwycili to podobieństwo, choć Procter & Gamble stanowczo odciął się od tych skojarzeń. Przedsiębiorstwo wytoczyło również niezliczoną liczbę procesów, które zakończyły się jego zwycięstwem, ponieważ logo faktycznie miało nawiązywać do pierwszych amerykańskich kolonistów i 13 pierwszych kolonii. Niestety, skutek wygranych spraw był całkowicie odwrotny, bo utwierdził ludzi w przekonaniu, że coś musi być na rzeczy.
Pod wpływem opinii publicznej stare logo zostało zastąpione klasycznymi literami P&G.; Kościół Szatana wydał zaś oświadczenie o braku jakichkolwiek związków z Procter & Gamble.
Koncern nie zrezygnował jednak z tego elementu całkowicie, bo stare logo wciąż pojawia się na produktach w obrocie hurtowym oraz na wybranych rynkach azjatyckich.





