
Kolejny wzmocniony klasyk szturmuje półki polskich perfumerii.
To Calvin Klein Women Intense. Siła i zmysłowość połączone są w nich w jedną całość. To sprawia, że zapach jest wyjątkowy i afirmuje wielowątkową tożsamość współczesnej kobiety.
Prawda wygląda jednak inaczej, ponieważ perfumy należą do rodziny szamponowo-świeżej. Pachną w sposób zbliżony dla klasycznej odmiany Women EdP. I sumie są w stanie zebrać minimalnie wyższą ocenę z powodu nieco lepszej gry akordów kwiatowych.
Niestety, kompozycja jest dalej chemiczna, prosta, rodem z niskiej półki. Nie powiem, że jest całkowicie pozbawiona wyrazu, ale jestem prawie pewien, że żadna kobieta nie chciałby tak pachnieć po teście w ciemno (bez nazwy, flakonu i otoczki…).

Testowałem Calvin Klein Women EdP Intense dwa razy i w sumie nie wiem, co napisać. Początek ma pewne frakcje owocowej szamponowości. Co ciekawe, w składzie oficjalnie nie są komunikowane żadne tego typu nuty. Później wychodzą kwiaty. I tutaj pojawi się mały plusik za coś słodko-musującego. Trochę jakby kroplę szampana zmieszać z kroplą lukru i wylać na te miałkie, bądź co bądź, kwiaty. Pojawia się subtelny, maleńki akordzik ciepłego kwiatu pomarańczy, który próbuje przełamać tę tragedię. Nie udaje się to, ale swoją obecność zaznacza.
Od tego momentu czuć też, niestety, bazę. A tu jest po prostu chemia i metr mułu białych piżm i innych utrwalaczy.
Opinia końcowa o perfumach Calvin Klein Women Intense
To nie jest zapach, który przetrwa próbę czasu i będzie dostępny za np. 10 lat. Wszedł, zarobi pieniążki, za rok-dwa będzie na wyprzedażach. A później nikt nie będzie o nich pamiętał…

Kampania perfum CK Women Eau de Parfum Intense
Standardowo już przedstawiono wiele efektów kampanii i bogatą otoczkę marketingową. Zestawienie Lupity Nyong’o z Saoirse Ronan wypada chyba interesująco.
Próbowałem znaleźć film z kampanii, ale będzie dostępny dopiero za kilka dni/tygodni.




