12 maja 2010
Kiedy usłyszałem o nowej wetiwerowej propozycji Diptyque jakoś od razu zmaterializował się przed moimi oczyma zapach zielony, ciut drzewny, z delikatnym powiewem brody w tle. Pewnie mało kto zna Virgilio tej marki, ale właśnie w tych klimatach widziałem tę wodę, co zresztą miało uzasadnienie skoro wycofano Wergiliusza i w ofercie Diptyque brakowało męskiej, zielno-zielonej kompozycji. […]
11 maja 2010
Tekst ten kształtował się w mojej głowie od dobrych paru miesięcy, ale wciąż nie pozyskał jednorodnej formy. Bliżej mu do zmieniającej się chmury niż monumentu, ale uznałem, że przedstawię to tak, jak jest teraz. Miałem przyjemność nawet skonsultować ten problem z osobami, którym bliżej do gender studies niż mi, i które mogłyby uczynić tekst ciekawszym […]
9 maja 2010
To zapach wyłącznie dla facetów, przynajmniej według jednej z największych perfumerii na świecie- Luckyscent, ale też producent jasno precyzuje grupę końcową. Tak czy inaczej FRANK No. 2 to zapach, któremu warto się bliżej przyjrzeć, bo dość wyraźnie rysują się podobieństwa do Cristobala Pour Homme, opisanego parę dni temu. Nie jest tak dobry jak Hiszpan, ale […]
8 maja 2010
Ostatnio motyw „driftwood” pojawia się coraz częściej. Nie sądzę, żeby z takiego naturalnego pniaka dało się coś wydestylować, więc po raz kolejny (po figach) mamy do czynienia z chemicznym wyobrażeniem zapachu tego wygładzonego morzem pniaka. O Bois Naufrage już pisałem jako ciekawej nowości a dziś staję twarzą w twarz z kompozycją, która spowodowała przyspieszone bicie […]
8 maja 2010
Mało działo się w tym tygodniu ciekawych rzeczy uprzedzam lojalnie. Lolita Lempicka wypuści odświeżoną wersję męskiego klasyka L’Eau au Masculin (czerwony pieprz, werbena, jaśmin, fiołek, wetiwer, nuty drzewne). Oby nie zakończyło sie to katastrofą, bo te letnio-sportowe wersje są koszmarne zazwyczaj. Dior serwuje Escale aux Marquises, który ma chyba spore szanse powtórzyć sukces poprzedników (pomarańcza, […]
7 maja 2010
Dziś krótko na temat dwóch pozostałych zapachów włoskiej perfumerii, bo o Cozumelu i Alambarze już się wypowiadałem w ciepły sposób a wręcz bardzo ciepły, bo ujmują swoje wątki główne w niezbyt często spotykane ramy i wykazują podstawową właściwość, która świadczy o klasie perfum- są „jakieś”. Daimiris i Alkemi są pod tym względem nieco uboższe, zwłaszcza […]