Sztuka okołozapachowa

31 maja 2010

Perfumy i świece o zapachu hamburgerów

„Sieć restauracji White Castle z Ohio oferuje swoim klientom specjalne świece o zapachu hamburgerów. Pachnące smażonym mięsem świece są sprzedawane w cenie 10 dolarów za sztukę, a cały dochód z ich sprzedaży zasili konto fundacji charytatywnej Autism Speaks. W ten nietypowy sposób sieć z Columbus postanowiła uczcić zorganizowany przez siebie Narodowy Miesiąc Hamburgera.”1)Przypomnę, że w […]

19 maja 2010

Lutens pada na głowę… 850 euro za flakon

Ładne, czyż nie? To nowe, limitowane, wychuchane butelki Bas de Soie (z lewej) i Boxeuses (z prawej). 50 mL pierwszego ma kosztować jedynie 300 euro a 75 mL drugiego tylko 850 euro. Nic tylko kupować… i śmiać się albo płakać.

18 maja 2010

Motywy homoseksualne w sztuce perfumeryjnej (część 2.)

Część pierwsza znajduje się tutaj (KLIK). Wspominałem już o subkulturze „leatherman”, która wyrosła z wojennego klimatu, i która stała się ikoną kultury LGBT w drugiej połowie XX wieku obok dwóch innych obrazów (o których później). Urodzony w 1920 roku Touko Laaksonen był mistrzem komiksu, ale że przyszło mu żyć w tak trudnym dla świata okresie […]

14 maja 2010

Scent Stories- polski projekt pracowni Ah and Oh

Cztery flakony, które powstały w poznańskiej pracowni Ah and Oh to ciekawy smaczek wzornictwa i ciekawe ujęcie tematu. Na pewno nie można zarzucić flakonom braku oryginalności i szarości. Wyróżniający się design z powodzeniem pozwalałby widzieć Scent Stories na półkach niszowych perfumerii, ale bardziej w stylu Horn & More czy Galilu niż Quality, choć orwellowski prosiak […]

10
11 maja 2010

Motywy homoseksualne w sztuce perfumeryjnej (część 1.)

Tekst ten kształtował się w mojej głowie od dobrych paru miesięcy, ale wciąż nie pozyskał jednorodnej formy. Bliżej mu do zmieniającej się chmury niż monumentu, ale uznałem, że przedstawię to tak, jak jest teraz. Miałem przyjemność nawet skonsultować ten problem z osobami, którym bliżej do gender studies niż mi, i które mogłyby uczynić tekst ciekawszym […]

13 marca 2010

Drewno jako tworzywo namacalne

Przechodząc między półkami Sephory natknąłem się na bardzo ciekawie wyglądający flakon nieciekawego zapachu. Mowa o L’Eau de Issey, oczywiście razy dwa. Wersja męska to tylko nowy design, ale dla kobiet utworzono specjalną wariację o nazwie Fleur de Bois (wkrótce o niej parę słów). W sumie zbyt odkrywczy nie byli projektanci Miyake, bo drewniane elementy już […]

25 lutego 2010

Luźna myśl nt. flakonów Lalique’a

Cóż. Oto dwa, pierwsze lepsze flakony autorstwa osławionego Rene Lalique’a. Czy to ma być coś co kosztuje po parę tysięcy dolarów? Ja jakiegoś nadzwyczajnego piękna nie potrafię w nich znaleźć, choć nie przeczę, że inne z jego flakonów są dość ciekawe. Sztuka sztuką, ale większość jego dzieł jest ledwie przeciętna (mówię o butelkach perfum, bo […]