Czy taki biznes nie byłby dobrym rozwiązaniem? Z możliwością sprzedaży przez internet i skupem perfum w Warszawie.
Plusem na pewno byłyby niższe ceny, bo to w końcu używki. W poczet wad zaliczyć można brak testerów, ale jakby powstał taki komis w okolicach skrzyżowania Marszałkowska/Aleje to można zawsze podreptać do Quality/Douglasa/GaliLu i przetestować sobie… i kupić w komisie…
Komis perfum niszowych (skup/sprzedaż)
Pozostałe recenzje
Estee Lauder Glimmer (IFF)
Akordy owocowe i bitej śmietany w najnowszych perfumach Estee Lauder
Bond No. 9 The Scent of Peace for All (IFF)
Ta marka od wielu lat nie pojawiała się na blogu, choć ich dawne kompozycje potrafiły czarować. Kadzidło Andy Warhola czy New Haarlem to pewnego rodzaju klasyki. Wiele innych pozycji też było wysokiej jakości. Dzisiaj jednak o ich najnowszej premierze – Bond No. 9 The Scent of Peace for All. W zasadzie nie pisałbym o tych […]
Chloe Cedrus de Nuit (Givaudan)
Trzecia wariacja na w rodzinie Chloe Cedrus…
Dołącz do dyskusji
Myślałam o tym samym, biorąc pod uwagę jednak wszystkie perfumy, niekoniecznie tylko niszowe. Komis niszowców mógłby wypalić, ale chyba nie w Polsce – dostęp do takich zapachów mamy bądź co bądź ograniczony.
Brak testerów? Otwierając tego typu biznes byłabym nastawiona raczej na znawców, którzy wiedzą, czego szukają. Popularne zapachy mają próbki w mini-fiolkach z atomizerem, można by je wykorzystać jako częściowe rozwiązanie.
Pomysł jest dobry, może kiedyś się decyduję na taki biznes. W każdym razie na pewno byłabym klientką.
W ogóle marzeniem byłoby stworzyć taki "komis" działający non-profit, gdzie ludzie mogliby przychodzić i wymieniać się perfumami, zlecać właścicielowi sprzedaż czy znalezienie jakiegoś zapachu.



