28 grudnia 2010

Montale Aoud Musk oraz Roses Elixir

Montale zaprezentowało w tym roku trzy nowości. Pierwszą był fenomenalny kadzidlak- Full Incense, o którym już pisałem. Dziś krótko o dwóch pozostałych: Aoud Musk i Roses Elixir.

Montale Roses Elixir

Przypomina trochę Miss Dior Cherie. Totalnie mainstreamowy. Ładny. Rozpoczyna się nutą musu truskawkowo-poziomkowego. Troszkę kwaśny, ale nie za bardzo. W końcu owocowe brzmienie zostało podkręcone wyraźnymi cytrusami. Roses Elixir może sprawiać wrażenie troszeczkę niedopracowanego, bo obok tych czerwonych nuty czuć też chaotyczną wanilię, która zmiękcza kompozycję i trwa od początku do najgłębszej bazy. Rola róży będącej tytułowym składnikiem została ograniczona przez inne rodzaje kwiecia. Według mnie dominujący w tym aspekcie jest jaśmin a nie róża, ale może to wynik kaprysu mojej skóry i nosa. Wypada jeszcze wspomnieć, że sam zapach jest mało słodki. Zarówno owoce, kwiaty jak i sama wanilia stoją po kwaśnej i raczej wytrawnej stronie… szczególnie jeśli porównujemy do ulepów, które uwijają się w podobnych klimatach.

Nuty: róża, truskawki, cytrusy, jaśmin, kwiat pomarańczy, ambra, piżmo, wanilia
Rok powstania: 2010
Twórca: Pierre Montale
Cena, dostępność, linia: zapach niedostępny w Polsce; za 50 mL wody perfumowanej zapłacimy na luckyscent.com 90 $

Montale Aoud Musk

To zapach bez żadnej historii. Marny, nijaki, rozwrzeszczany, bez pomysłu. Oczywiście wersja traumatyczna oudu tutaj występuje, znana zresztą z innych zapachów Montale. Trochę przybrudzona piżmem i gnijącym wetiwerem. Nie ciekawego.
Nuty: heban, oud, wetiwer, ambra, szafran, piżmo
Rok powstania: 2010
Twórca: Pierre Montale
Cena, dostępność, linia: zapach niedostępny w Polsce; za 50 mL wody perfumowanej zapłacimy na luckyscent.com 120 $

Fot. nr 1 i 3 z luckyscent.com
Fot. nr 2 z parnasse.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
10 lat temu

Napisałem Ci maila…

Marcin Budzyk
10 lat temu

Łukaszu… przykro mi, ale Twoją erotyczną propozycją nie jestem zainteresowany. Zima już się kończy…

Anonimowy
Anonimowy
10 lat temu

Cóż, piękne zapachy budzą w człowieku dzikie żądze, vide pachnidło Suskind'a. Padłeś ich ofiarą:P
Sandacz

jedwabneponczochy
4 lat temu

Montale Aoud Musk – ale się dostało mojemu ulubionemu zapachowi. oj. jest wyraźny, trwały, jakiś – przynajmniej na tle popularnyh perfum z perfumerii.

Anonimowy
Anonimowy
3 lat temu

Hej Naz! Poszukuje mgiełki perfumowanej do włosów czy recenzowałeś jakieś?
Pozdrawiam
Marry
mlekowaniliowe@wp.pl