Dojenie perfumeryjnych koszmarów to chyba najgorsze zjawisko w perfumerii. Rozumiem, kiedy koncern przygotowuje nową wersję wielkiego klasyka (np. różne wariacje Angel, Shalimar, etc.), ale kiedy bawimy się w upiększanie miernoty to nóż w kieszeni się otwiera.
Tym razem Calvin Klein zapowiedział wylansowanie CK Free Blue w roli sequela CK Free Men. Pierwowzór był w swoim infantylizmie…
A jeśli by CK Free Blue okazał się dziełem sztuki to też nie omieszkam Was poinformować. Nadzieja umiera ostatnia.
Fot. i info za nstperfume.com




