28 września 2012

DSquared2 Potion for Women — dziwna alchemia

Perfumy marki DSquared2 znajdziesz w perfumerii E-Glamour.pl

Patrząc na butelkę, nie mam wątpliwości – to krzyżówka Bottega Veneta z Violet Blonde. Odgapianka jednak mi imponuje. Niesie nadzieję, że zapach musi być wspaniały. W profetycznym szale sięgam po tester. Psikam gdzie popadnie. Na ręce, na szyję, na głowę. Oczekuję pracowni alchemika, wyżartych kwasem siarkowym, drewnianych ław i moczu stającego się złotem. Czytaj dalej…

Mój dar jasnowidzenia nie jest pierwszej jakości i zdaję sobie sprawę, że wróżkiem nie zostanę. Damski Potion okazuje się nijak podobny do wersji męskiej. Nie ma tu drew. Nie ma żadnego alchemika. Jest przybrana kwiatami klasa, w której uczy się chemii. W dodatku teraz zaaranżowana jest na jakiś uroczysty apel.

DSquared2 Potion for Women kojarzy mi się z gimnazjalistką. Jest słodki i kwiatowy, ale użycie paczuli, fiołka i ambry warunkuje pewną elegancję. Taką na poziomie 15-16 lat. Za tak znaczne odmłodzenie kompozycji odpowiada bardzo, bardzo wyraźny akord rabarabarowy. Nie jest kwaśny, ale wyraźnie przypomina sorbet Comme des Garcons o tym smaku.

Równolegle do tego czuć lekko ulepowatą, słodką nutę owoców, kwiatów i wanilii. To do obrzydzenia wyeksploatowany motyw w perfumerii, ale dzięki zestawieniu z soczystym rabarbarem – ujdzie. Kto jednak liczył, że Potion for Women sięgnie szczytów wersji męskiej, będzie zawiedziony. Tym bardziej, że baza zawiewa tanią chemią.

Nuty: fiołek, bergamotka, jeżyna, fiołek, róża, jaśmin, konwalia, rabarbar, piżmo, ambra, paczula, wanilia
Rok powstania: 2012
Twórca: Christine Nagel
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL; za 30 mL zapłacimy 230 zł
Trwałość: niezła; około 6-7 godzin

Fot. nr 2 z g1bb.blogspot.com

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Beata
Beata
8 lat temu

Miło znów Cię czytać i zgadzać się z reckami. :)Wąchałam Potion Woman i mam takie same odczucia.

Łukasz
8 lat temu

Ale ręka.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Beato. Mnie miło, że potwierdzasz moje odczucia. 🙂 Dziękuję.

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Łukaszu. Delikatna, zmysłowa, zwieńczona czarnymi paznokciami. Też mi się podoba.

weronika
weronika
8 lat temu

Wachalam niedawno i zgadzam sie w 100%. Dodam jeszcze, ze mnie troche przypomina Body Burberry – podobna slodycz. Generalnie malo uwodzicielski ten zapach. POczatek zapowiadal sie przyjemnie, bo w nucie glowy wyraznie czuc roze, niemniej w miare rozwoju zapach robi sie po prostu tandetny. She wood to zupelnie inna bajka no i ma wiecej klasy. Po Potion nie siegne na pewno. Pozdrawiam:)

Marcin Budzyk
8 lat temu

* Weroniko. Dla mnie skojarzenia z Body to ostateczność. Tak bardzo nie lubię zapachu Burberry. 🙂

Natomiast do serii Wood to nawet nie ma co porównywać. Racja.

Feline
8 lat temu

Na poczatku podobal mi sie,teraz mnie jakos…. meczy. Pewnie przez ta paczule,ktora potrafi mi obrzydzic kazdy zapach. Nie wyczuwam jej jedynie w "My insolence" ,na szczescie,bo kocham ten zapach.
Body Burberry tez nie moge strawic.
Ot,poszli z tym zapachem dobra droga,ale niestety utkneli posrodku… I tak zostalo…. Szkoda,zmarnowany koncept.

Marcin Budzyk
8 lat temu

*Feline. Jak ja bym chciał, żeby na mnie wyszła wyraźniejsza paczula w Potion. A tu takiej paczulowe popłuczyny bardziej.

A Body Burberry to dla mnie przykład maksymalnie rozłożonego, masowego i chemicznego pachnidła na półkach perfumerii. Tak jak Davidoff Champion na części meskiej. 🙂

white praline
8 lat temu

Twoje recenzję są tak trafne, że masakra!