Najlepsza internetowa perfumeria oryginalny asortyment, ekspresowa dostawa
Link
10 sierpnia 2016

Parfumerie Generale Harmatan Noir

Oficjalna fotografia Parfumerie Generale 11 Harmatan Noir

Harmatan to silny i porywisty wiatr wiejący w porze suchej znad rozpalonej słońcem Sahary. Niesie ze sobą potężne ilości pustynnego piasku, który zazwyczaj na długo pokrywa niebo powodując zaciemnienie barw słońca i księżyca

I to ten właśnie wiatr był źródłem inspiracji dla Pierra Guillaume, który równo 10 lat temu stworzył Harmatan Noir. Przyznam, że to jeden z najbardziej „moich” produktów w kolekcji Parfumerie Generale. Wynika to z wielu faktów, ale najważniejszym jest zapewne użycie mięty położonej na nutach drzewnych. Paradoks polega jednak na tym, że No. 11 w żadnym wypadku nie jest wonią świeżą czy przesadnie lekką. Swoją urodę pokazuje w dżdżyste, jesienne dni, kiedy słońce świeci nisko nad horyzontem lub w nie najcieplejsze letnie wieczory.

Harmatan Noir w towarzystwie Iris de Nuit oraz Isfarkand

Jest jednocześnie ziołowy i drzewny, suchy i wilgotny. Poszczególne nuty plotą się w nim w trudny do opisania sposób. Czuć w Harmatan Noir aromat wysuszonej herbaty, czuć strzępki dymu z palonych kadzideł i czuć jakąś nieokreśloną ziołową materię, który iskrzy i zdaje się tętnić energią. Zapach nie jest jednak ciężki lub orientalny i mnie osobiście przypomina klimat odnaleziony w Comme des Garcons Ouarzazate.

Na pewno są to perfumy czyste i świetliste, i zachowują ten charakter do głębokiej bazy, gdzie dominantą jest cedr, a słuszniej powiedzieć: cedrowe drzazgi. Na tym ostatnim etapie istotne są też zasuszone liście ziół. Harmatan Noir wówczas pachnie tak jakby ktoś co chwilę kruszył je w dłoniach i z każdym takim ruchem jakby w powietrze strzelała subtelna smuga pachnących cząstek.

Meczet w Abudży podczas wiejącego harmattanu;  wiatr ten barwi słońce na czerwono

Opinia końcowa o Parfumerie Generale Harmatan Noir

Fakt, że perfumy są obecne na rynku 10 lat jest niejako potwierdzeniem tego, że to woń naprawdę wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. A przy tym wszystkim Harmatan Noir pachnie tak, żeby się podobać i wodzić za nos

Nuty: herbata jaśminowa, mięta, suszone kwiaty, sól morska, drewno cedrowe
Rok premiery: 2006
Twórca: Pierre Guillaume
Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30 mL – 280 zł i 100 mL – 525 zł 
Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

7
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
7 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
AnonimowyLeokadia PumeksMarcin BudzykFeminine Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Feminine
Gość
Feminine

O, coś dla mnie !
A gdzie nota?
🙂

Serdecznie pozdrawiam ,
Iwona

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dla mnie nic nie pobije CADJMERE na jesien/zima. Wyjatkowe, kobiece i piękne po prostu

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

Wciąż poszukuję jakiegoś rozwiązania w kwestii perfum, które są dostępne w Impressium i na chwilę obecną brak ocen wydaje mi się jednym z lepszych rozwiązań.

Wydaje mi się, że stali czytelnicy na podstawie opisu sami będą w stanie mniej więcej odgadnąć ocenę. 🙂 🙂

Pozdrawiam

Marcin Budzyk
Gość
Marcin Budzyk

To na pewno jedna z bardziej oryginalnych odsłon drewna różanego w perfumach. Też je lubię i cenię, ale choć to formalnie uniseks, to chyba jednak skierowany w stronę pań.

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Myślę, że najsłuszniej będzie pozostać przy ocenie perfum niezależnie od tego czy są w Twojej perfumerii. Przecież nie wszystkie będą miały ocenę 10 bo są od Ciebie. Chyba można obiektywnie ocenić zapach mając go w swoim asortymencie. Będąc tak purystycznym trzeba by zrezygnować z bloga 😉
Pozdrawiam
Paweł

Leokadia Pumeks
Gość
Leokadia Pumeks

Marcinie, naprawdę nie rozumiem twojej strategii w temacie ocen. przecież oceniasz ZAPACH bez względu na to kto i gdzie go kupuje. proszę Cię : nie utrudniaj nam życia nieuzasadnioną kokieterią 😉

Anonimowy
Gość
Anonimowy

Dostałam wczoraj paczukszę z próbkami z Impressium i Harmatan Noir były jednym z najbardziej wyczekiwanych fiolek i na niebiosa! Co to za zapach. Spadłam z krzesła z wrażenia prawie 🙂 faktycznie niepodobny do niczego. Jak dla mnie 10/10 😀 Razem z Sel Marin będzie idealnym kompanem na lato 🙂
PS. Dziękuję za uwzględnienie mojej prośby a propo Jardin de Kerylos.
Pozdrawiam!
Małgosia