9 marca 2019

Lancome La Vie Est Belle en Rose

Lancome La Vie Est Belle En Rose

 

Z siłą lodołamacza Lancome rozbija kolejne lody na wodach światowego rynku perfum. Obok La Nuit Tresor Musc Diamant, gwiazdą tego sezonu jest też kolejna limitowana edycja absolutnego numeru jeden – LVEB.

Nowa, różana wersja to La Vie Est Belle en Rose. Oprócz akordu tytułowego wiele miejsce miejsca poświęcono weń czerwonym owocom i kwiatom.

I w zasadzie nie ma potrzeby pisania jakichś długich elaboratów. To z powodu, że perfumy są bardzo proste, słabe i chemiczne.

Oficjalne zdjęcia z kampanii La Vie Est Belle En Rose

 

Początek jeszcze w pewnym stopniu nawiązuje do La Vie Est Belle Eau de Parfum, lecz z czasem kompozycja traci te walory. Robi się słodka, zakurzona i zionie taniością. Trochę wygląda to tak, jakbyśmy przysypali klasyka tonami zmielonych, plastikowych róż i jakąś mieszanką pudru i słodzików.

Przez sekundy róża przyjmuje postać konfiturową, może nieco bardziej naturalną, ale generalnie to płacz i zgrzytanie zębów. Od początku do końca, Lancome La Vie Est Belle en Rose wygląda jak biedny krewny w bogatej i w większości pięknej rodzinie. W przeciwieństwie do jej członków, tutaj zabrakło iskry oryginalności i jakości.

LVEB En Rose 50 mL

 

Opinia końcowa o Lancome La Vie Est Belle en Rose

Moja opinia o pierwowzorze jest bardzo pozytywna. Wiele z wariacji również się wyróżniało, lecz en Rose do nich  nie należy. To po prostu próba odcięcia kuponów od sławy wielkiego klasyka.

Kampania Le Vie Est Belle en Rose

Dla potrzeb premiery odświeżono reklamę z Julią Roberts w roli głównej. Wykorzystano również wielki przebój Rihanny – Diamonds… Krótki film robi duże wrażenie.

Najważniejsze cechy:

charakter: różano-owocowy, zakurzony

  • – bardzo słabe nawiązania do klasyka
  • – tanie składniki
  • – chemiczny wydźwięk
  • +/- momentami ciekawa gra akordu różanego

Najważniejsze akordy:

  1. róża
  2. czerwone owoce
  3. akord zakurzonych utrwalaczy w bazie

Charakterystyka:

Nuty: piwonia, róża, irys, malina, czerwone owoce, paczula, piżmo, drewno sandałowe

Rok premiery: 2019

Twórca: Dominique Ropion/Anne Flipo

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: niska, około 4 godzin

Pozostałe recenzje

15 października 2021

Heeley Athenean

Ostatnia premiera – Heeley Athenean – to kompozycja figowa nawiązująca do starożytnej Grecji…

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kasia Rz
Kasia Rz
2 lat temu

Kupiłam kilka dni temu w http://www.elnino-parfum.pl tester wody perfumowanej Laura Biagiotti – Rose. Sprawdziłam datę produkcji i okazuje się lipiec 2013 roku. Czy taka data produkcji jest podstawą do reklamacji i zwrotu pieniędzy?

Kasia Rz
Kasia Rz
2 lat temu

Dziękuję za wyjaśnienia. Pozdrawiam.

Magdalena
Magdalena
2 lat temu

LVEB to kompletnie nie moje klimaty, nie potrafię się do nich przekonać. Ale chciałabym poznać flanker: Flowers of Happiness, bo a nuż coś drgnie 😉

Anonimowo
Anonimowo
2 lat temu

Panie MARCINIE litości!! A gdzie podsumowanie 2018 roku?

Mary
Mary
2 lat temu

Szkoda że tak słabo Pan je ocenia, bo mnie się sie spodobały bardzo… Klasyk jest piękny ale na innych, ja niestety nie mam odwagi by go nosić – jest dla mnie za mocny, za ciężki, a w tym czuję się dobrze, bo wyczuwam tę charakterystyczną nutę którą lubię w LVEB EDP ale jest dużo lżejsza… no szkoda… Pozdrawiam!

Anna
Anna
2 lat temu
Reply to  Mary

Klasyczna wersja LVEB nie podoba mi się, natomiast różany flanker – jak najbardziej.
W swojej pozytywnej ocenie nie jest Pani zatem sama.
Nota bene na międzynarodowej fragrze La Vie est Belle en Rose cieszy się całkiem niezłymi opiniami.
W Polsce natomiast na ten zapach spłynęła fala hejtu.

Gość
Gość
2 lat temu

Tłum nie do końca anonimowy.
Uważny czytelnik po dłuższym czasie zapoznawania się z publikowanymi na fragrze opiniami jest w stanie wyłowić z tego tłumu osoby o olfaktorycznej wrażliwości i wiedzy zdecydowanie powyżej przeciętnej.
Ich wyważone fachowe opinie potrafią być równie miarodajne jak wpisy niektórych blogerów.
Różnica polega tylko na tym, że blogerzy dzielenie się swoimi subiektywnymi opiniami na temat zapachów traktują „bardziej serio” (niektórzy nawet z pewnym zadęciem).
Podkreślam: chodzi o platformę międzynarodową, nie naszą rodzimą fragrę, na której panoszy się głównie hejt (a skądinąd niezłe pachnidła są nisko oceniane przez userki tylko dlatego, że „się im nie podobają”).

Iza W
Iza W
2 lat temu
Reply to  Mary

Mam te same odczucia. Ta wersja jest dla mnie bardziej znośna i świeższa od klasyka. A z uwagi na to, że właśnie czerwone owoce i różę w perfumach uwielbiam to jest to wersja doskonała jak dla mnie.

Achna
Achna
2 lat temu

Popieram Anonimowo. Już mamy marzec, a gdzie proszę podsumowanie 2018?! 🙂
Proszę Apeluje proszę 😊

Kasia Rz
Kasia Rz
2 lat temu

A cena 350zł za 50ml. Drogo bardzo.