25 czerwca 2019

DKNY Be Delicious Bay Breeze

DKNY Be Delicious Bay Breeze

Czas zatem zakończyć przygodę z tegorocznym, limitowanym setem amerykańskiej marki…

…i napisać kilka słów o DKNY Be Delicious Bay Breeze (o Mai Tai i Lime Mojito już było). Kompozycja jest słodka, dość przaśna i przypomina aromat gum rozpuszczalnych, które znam z dzieciństwa. Nie wiem, czy one są jeszcze w produkcji, ale ufam, że wielu z nas będzie je pamiętało.

Chodzi o to, że mamy charakterystyczny kwaskowy akord. Trochę musuje i szczypie w języka. Później pojawiają się syntetyczne, smakowite nuty owocowe. W przypadku perfum DKNY dochodzi do tego zagrania dwoma tonami: maliną i morelę. Mamy zatem naprawdę realistyczne odwzorowanie tych gum.

DKNY Be Delicious Pool Party (Mai Tai, Bay Breeze, Lime Mojito)

Malina wnosi do kompozycji tony czerwone, słodkie i nieco konfiturowe – jak to malina. Morela zaś jest cieplejsza, nieco kremowa, minimalnie mleczna i ciut pudrowa. Oczywiście obie są nasycone cukrami. I obie są skrajnie syntetyczne. Ma to jednak pewien urok, a sama konstrukcja tych perfum również nie jest prosta. To odróżnia DKNY Be Delicious Bay Breeze od pozostałych dwóch wód.

Elementem, który miał nadawać totalnej wyjątkowości tym perfumom jest jałowiec. Przyznam, że w życiu bym nie wpadł na jego obecność tutaj. Faktem jednak pozostaje charakterystyczna, drzewna półnuta, która kołacze gdzieś w sercu kompozycji. Nie jest wyraźna. Nie przełamuje akordu gumy rozpuszczalnej. Sprawia jednak, że kilka kolejnych plusików ląduje na koncie tego produktu.

W najpóźniejszej bazie dochodzimy do poziomu kurzu, który jest trudny do zaakceptowania. W dodatku połączono go z czymś mdło-słodkim, rodem z najtańszych perfum. Nie trwa to jednak długo i nie niweczy obrazów z wcześniejszych etapów.

Opinia końcowa o perfumach DKNY Be Delicious Bay Breeze

Bardzo ciekawa jest, wbrew pozorom, nazwa tych perfum. Można ją przetłumaczyć jako „bryza w zatoce”. Nie mamy tu jednak w ogóle akcentów morskich. Drugie tłumacznie „bay” to „laur”. I lauru też tu nie mamy, ale jest cień tego jałowcowego, zielono-drzewnego niuansu, który można z laurem utożsamiać. Ciekaw jestem, czy to specjalny zabieg, czy tylko taki zbieg okoliczności.

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowy

  • +/- megasyntetyczny, ale ciekawie zrobiony akord owocowej gumy rozpuszczalnej
  • + wątek drzewno-zielony
  • – bardzo tania i wtórna baza

Charakterystyka:

Nuty: malina, morela, cytrusy, jałowiec, piżmo, wanilia, drewno sandałowe

Rok premiery: 2019

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemność 50 mL

Trwałość: średnia, około 3-4 godzin

Pozostałe recenzje

24 października 2021

Dior Miss Dior Eau de Parfum 2021

Wersji poprzedniej nie pamiętam (choć opisałem na blogu). Znam tę jeszcze wcześniejszą, która miała wyczuwalny paczulowy niuans i była naprawdę dobra – możliwa do zapamiętania…
A teraz mamy perfumy Dior Miss Dior Eau de Parfum 2021

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ola
Ola
2 lat temu

Skoro obiecałam 11 letniej córce, że kupię jej na wakacje „prawdziwą” wodę toaletową, to czy niebieskie ” jabuszko” spelnia kryteria ” prawdziwości”:)?

Ola
Ola
2 lat temu

Dziękuję. Jak wroci z koloni to z nią pójdę do perfumerii. Też kiedyś chciałam być dorosła.

Wiosenna
Wiosenna
2 lat temu

Jedyna perełka jaką odkryłam dla siebie wśród zapachów DKNY na tym blogu, to My New York, czaję się na Pure Verbena, ale coś nie mam odwagi na zakup w ciemno 😉
Pozdrawiam!
Wiosenna