22 stycznia 2020

Guerlain Cuir Intense

Guerlain Les Absolus d'Orient

Seria Les Absolus d’Orient bardzo mocno osadzona jest na wątkach żywicy oud. Nawet jeśli formalnie w składzie jej nie ma, to efekt ten występuje w każdej pozycji z tej rodziny.

Z tego też powodu odpuściłem sobie recenzowanie tych zapachów, choć każdy pobieżnie testowałem. W przypadku Guerlain Cuir Intense test blotterkowy przerodził się w nadgarstkowy, nadgarstkowy w globalny (i to w dodatku nie jeden, a co najmniej kilka). Oczywiście, jest on również podobny do pozostałych pozycji z serii, ale coś sprawia, że nosiło mi się go milej od większości braci.

Guerlain Cuir Intense

To skóra na modłę arabską, nie europejską czy rosyjską, czyli w zasadzie nie jest to skóra, a żywice. Zapach jest mocny, intensywny i bardzo drzewny. Drewno ma tu formę nadpaloną. Co więcej, czuć, że to drewno nasączone żywicami, które również się zwęgliły. Coś jak Rouge Bunny Rouge Embers, lecz bez klasycznego kadzidła. Momentami jest lepko i przyciężko, ale widać guerlainowską klasę. Ten silny początek może zwalić z nóg, ale po chwili rozpoczyna się to, co w zapachach tej marki uwielbiam, czyli opowieść.

Cuir Intense prezentuje wątek szafranowo-gorzki, nieomal haczący o apteczny oud. Pod tym względem przypomina Eutopie No. 2, gdzie również zagrano szafranem imitującym agar. Jeszcze dalej pojawia się sporo tonów zwierzęcych z nutą czerwonego wina i aromatem drewnianych desek. Z tym, że teraz już bez tak wyraźnych nut węglisto-smolistych.

Guerlain Les Absolus d'Orient Cuir Intense

Akcent zwierzęcy pozostaje jedynie detalem i nie ma wydźwięku skórzanego. Stąd trudno rozpatrywać mi Guerlain Cuir Intense jako perfumy skórzane. Drzewne – tak, skórzane – nie. Może właśnie to jest tajemnicą tego, że mimo dużej dozy oryginalności i pozornej kontrowersji, jest to kompozycja przyjazna.

W bazie wracamy do etapów początkowych. Znowu całość robi się ciężka, smolista i nadpalona. Fundament nie ma tej intensywności, którą doświadczaliśmy na początku, ale cały czas ma moc. Plusem jest to, że nie wchodzimy w żadne chemiczne obszary, choć ilość syntetyków oudowych na pewno jest tu duża. Całość brzmi jednak szczerze i naprawdę może się podobać.

Opinia końcowa o Guerlain Cuir Intense

Świetne, drzewne perfumy, które pasują do zamysłu kolekcji Les Absolus d’Orient, a jednocześnie jest w nich spory element oryginalności.

Zdjęcia i informacje oficjale pochodzą ze strony guerlain.com

Najważniejsze cechy:

charakter: drzewny, nadpalony

  • + bogactwo drzewnych, dymnych i żywicznych nut
  • + duża zmienność
  • + logiczne nawiązanie do stylu rodziny

Charakterystyka:

Nuty: osmantus, ylang ylang, tytoń, skóra, piżmo, drewno cedrowe, drewno sandałowe

Rok premiery: 2019

Twórca: Thierry Wasser

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 125 mL

Trwałość: duża, powyżej 10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

9
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiLeokadiathefuzzMarcinAleksandra Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Leokadia
Gość
Leokadia

Czy są do dostania w Polsce stacjonarnie?

Magdalena Mroczek
Gość
Magdalena Mroczek

Tak. W Warszawie w Arkadii i Galerii Mokotów w Sephorze oraz w Tiger and Bear w Krakowie

Marcin
Gość
Marcin

A cenowo jak wyglądają?

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Panie Marcinie kiedy będzie recenzja Black Opium Neon? ☺

thefuzz
Gość
thefuzz

Mi też Cuir Intense podoba się najbardziej z całej „rodziny”. Ale rodziny w obecnym składzie. Wycofana Ambre Eternel pozostaje moim numerem 1 w serii les Absolues. Cieszę się, że ją kupiłem przed wycofaniem i to jeszcze w baaardzo sensownej cenie. Szkoda, że nie doczekam się recenzji… Pozdrawiam!

Leokadia
Gość
Leokadia

Poszłam, powąchałam i… wyszłam. Niestety nie moje. Za dużo spalenizny i zapachu rodem z warsztatu siodlarza. Ciekawe dlaczego odebrałeś je jako „mało skórzaną”skórę. Na mnie jest tylko skóra i spalenizna. Chyba coś nie tak z moim nosem 😉