17 maja 2020

Jacques Fath Red Shoes

Jacques Fath Red Shoes

Wśród najlepszych perfum roku 2019 pozwoliłem sobie wymienić dwie kompozycje z Impressium. Obok Baikal Leather są to właśnie Czerwone Trzewiki.

O ile propozycja marki Nicolai jest typowym przedstawicielem nurtu uniseks, to Jacques Fath Red Shoes są perfumami kobiecymi w 100%. Pod względem samego zapachu dzieli je w dodatku przepaść, ponieważ należą do zupełnie odmiennych rodzin.

Red Shoes to niespotykany mariaż cierpko-winnych nut owocowych połączonych z różą i paczulą oraz dużą ilością czerwonego pieprzu. Zapach daleki jest jednak od konwencji typowych perfum owocowych. W żadnej chwili nie pachnie landrynkowo lub nijako-chemicznie. Rozpoczyna się wyraźnym akcentem grejpfruta i właśnie z tego powodu dużo osób na wstępie określa perfumy jako cytrusowe. To, stety lub nie, gra tylko kilku minut.

Jacques Fath Red Shoes 100 mL

Zresztą już od początku poczujemy też wibrujące porzeczki, takie nie do końca dojrzałe, przyprószone czerwonym pieprzem – on wnosi do kompozycji cień nut kosmetyczno-pudrowych, lecz o pewnej ostrości. Od startu widać też różę, ale nie jest składnik pierwszego planu. Porusza się między drugim a trzecim rzędem. Jest to róża raczej pikantna, odrobinę tylko zielona i z elementem zdrewniałego kolca. Nigdy jednak nie wychodzi przed porzeczkę i pieprz. W ramach ciekawostki dodam, że efekt tez uzyskano za sprawą nie olejku z róży, ale absolutu z płatków róży damasceńskiej.

Sama nuta porzeczkowa też jest ciekawa i sama w sobie wykazuje się sporą zmiennością. Mamy zatem efekt kwaskowo-soczysty i lekki, później bardziej zielony, następnie występuje coś w rodzaju kondensacji i pojawiają się czarne porzeczki z nieco drzewnym niuansem. W zasadzie omijamy tylko efekt konfitury porzeczkowej, ponieważ w perfumach Jacques Fath Red Shoes słodycz nigdy nie przebija innych wrażeń.

Red Shoes w magazynie PANI

Przy tym całym bogactwie gry kompozycja pozostaje bardzo perfumeryjna i kobieca. Ma w sobie lekkość, przestrzeń i ambitną świeżość. Co więcej, efekty te Cecile Zarokian zatrzymał też w bazie, gdzie paczula zdaje się być nasączona różą i porzeczkami, i gdzie nuty początkowe wybrzmiewają w swoich cichych tonach. Kreacja takiej bazy to wielka sztuka i dowód na techniczne umiejętności perfumiarza.

Opinia końcowa o perfumach Jacques Fath Red Shoes

Cecile Zarokian to stworzyła perfumy owocowe, ale cierpko-winne zarazem. Idealny balans słodyczy sprawia, że bardzo daleko im do typowych reprezentantów rodziny „fruity-floral”, ale jednocześnie tony drzewne i przyprawowe nie dominują. Jest wręcz lekko, kobieco, a zarazem oryginalnie.

Jacques Fath i historia Red Shoes

W 1948 roku powstał bazujący na baśni Andersena balet o nazwie Czerwone Trzewiki z Moirą Schearer w roli głównej. Jacques Fath wykonał dlań oszałamiające kostiumy, a dwa lata później, zainspirowany baśnią i baletem, zaprezentował suknię o nazwie „Red Shoes” specjalnie dla swojej muzy – Bettiny. W świecie mody było to wydarzenie bez precedensu – sesja modelki wykonana przez Irvinga Penna dla amerykańskiej edycji Vogue okazała się przełomowa. Tak narodziła się pierwsza francuska topmodelka. Vogue powrócił do tej słynnej sesji jeszcze raz – w 2015 roku – tuż po śmierci bohaterki, która wówczas miała 90 lat.

Artykuł w amerykańskiej edycji: https://www.vogue.com/article/remembering-french-model-bettina

Bettina x Irvin Penn x Vogue

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowo-soczysty

+ wyczuwalne wysokiej jakości naturalne nuty

+ bardzo ciekawa gra kompozycji i duża zmienność

+ dobrze wykonana baza z paczulą i przemyconymi tonami wcześniejszymi

Charakterystyka:

Nuty: czarna porzeczka, róża, imbir, czerwony pieprz, piżmo, grejpfrut, geranium, aldehydy, drewno kaszmirowe, paczula

Twórca: Cecile Zarokian

Rok premiery: 2018 (w Polsce 2019)

Cena, dostępność, linia: czyste perfumy dostępne w pojemności 15, 50 i 100 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

16
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
5 Comment threads
11 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiJustynaCoCo*StarsMonikaAnonimowo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anonimowo
Gość
Anonimowo

Kupiłam w ciemno gdy tylko pojawiły się w Impressium – po nutach uznałam że warto. Uwielbiam je są bardzo oryginalne i długo się utrzymują. Tego zapachu nie da się porównać z żadnym innym. Pozdrawiam. Małgorzata.

MONIKA
Gość
MONIKA

Proszę o informację czy zapach jest trudny w odbiorze dla osób postronnych czy przyjemny?
Co z trwałością? perfumy i tylko 6 godzin?

Ewa
Gość
Ewa

Pani Moniko, dla mnie tak, nieco trudny bo ma dość dużo moc, projekcję i stężenie pieprzu 🙂 ale dla miłośnika pieprzno-owocowych klimatów będzie piękny. Nie da się go potraktować obojętnie, zwraca uwagę otoczenia.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Perfumowalam się nimi rano tj ok 7 i czułam zapach do późnego popołudnia, ale to sprawa indywidualna. Koleżanki mówią że jest to zapach bardzo oryginalny i ciekawy,ale nie dla osób które lubią zapachy kwiatowe i można powiedzieć łatwe w odbiorze. W moim przypadku te nuty pudrowe i takie powiedziałabym zakurzone pachną dość mocno. Czuć też dość wyraźnie pieprz. Ale ja to lubię.

Monika
Gość
Monika

Dziękuję wszystkim za odpowiedź – trochę mi to rozjaśniło w głowie 🙂
Szykuje się kolejny zakup w ciemno

Monika
Gość
Monika

Ta baśń mnie przerażała. Andersen prezentuje w niej tradycyjną, protestancką moralność. Dziewczyna poszła do kościoła w czerwonych trzewikach, a powinna w czarnych! Za karę nie mogła przestać tańczyć (swoją drogą idealny temat na balet). W końcu poprosiła kata, aby ulżył jej cierpieniu i obciął jej stopy razem z trzewikami. A buty dalej tańczyły z odciętymi stopami. Horror! Trauma z dzieciństwa. Zamówiłam 15 ml i mam nadzieję, że Red Shoes będą się mi kojarzyć raczej z czerwonymi szpilkami, a nie z tą chorą baśnią.

CoCo*Stars
Gość
CoCo*Stars

Rzeczywiście ta baśń to jakaś masakra…

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Zastanawia mnie skąd ten podział na płcie? Jedyna opcja dla mnie to zakup w ciemno, i jako mężczyzna trochę mnie zniechęca, ta kompozycja jest jakoś gryząco „kobieca”?

Justyna
Gość
Justyna

Panie Marcinie! Dzisiaj otrzymałam zamówione w Impressium przez mojego Męża perfumy Jacques Fath – L’Oree du Bois, którymi jestem oczarowana! Idealna jak dla mnie nuta leśna, zastanawiałam się długo pomiędzy Red Shoes a Bois i już wiem, które będą kolejne do kolekcji 🙂 Dziękuję za pięknie zapakowaną i spersonalizowaną przesyłkę oraz próbki. Profesjonalizm w każdym calu!