12 września 2019

Nicolai Baikal Leather Intense

Nicolai Baikal Leather Intense

Po półtora roku od debiutu kawowych perfum Carthusia Terra Mia, w czwartym roku życia Impressium, nadeszła pora na drugą w historii 10-tkę.

Przyznam, że miałem i mam z Nicolai Baikal Leather duży problem, ponieważ to są perfumy należące do grupy mało popularnej – skórzanej, eleganckiej. Mimo tego, w mojej opinii są numerem jeden.

Patricia de Nicolai tematem przewodnim kompozycji uczyniła skórę. Próżno szukać tu jednak konotacji zwierzęcych, fizjologicznych i naturalistycznych. To skóra nieco kremowa, ciepła, ale w momentami fiołkowego, leśnego chłodu.

Nie ma łatwego początku. Dominuje w nim irys z odrobiną pieprzu. Na tym etapie zapach mocno przypomina aromat skórzanej galanterii, a samo kłącze kosaćca ma nieco marchewkowy wydźwięk. Po dwóch, trzech minutach irysa wtapia się w skórę i wówczas zaczyna się właściwa opowieść tej kompozycji, która jest zjawiskiem.

Nicolai Baikal Leather

Warto zaznaczyć, że Baikal Leather Intense to swego rodzaju nowe otwarcie dla marki. Jego drzewne tony są wyraźnie przesunięte w kierunku spektrum fordowsko-lutensowskiego – bardziej ciepłego, odrobinę słodkiego i nie tak trudnego jak np. w Patchouli Intense czy Incense Oud. Co istotne, nie są to perfumy tak ekspansywne i mocne jak wymieniony duet.

I ta najwyższa ocena jest zasługą właśnie tego fenomenalnego zagrania olejkami drzewnymi. Podstawą jest drewno gwajakowe i drewno sosny, ale poczujemy tam i ciepło przypraw, i równoległy do drew akord skóry. Tony wytrawne grają z minimalną ilością słodyczy. Akord drzewny również ma wysoką temperaturę, lecz nie przekracza granicy zapłonu. Baikal Leather nie jest kompozycją z wyraźnymi tonami dymnymi. Patricia de Nicolai uchwyciła moment, kiedy drewno jest rozgrzane, już prawie wydziela dym, ale jednak ta krytyczna temperatura nie jest przekraczana. To sprawia, że w powietrzu czuć ciepły aromat drzewnych olejków, lecz bez typowych nut dymnych.

Pod drzewną powłoką, w późnym sercu, gra też fiołek w ciut pudrowej, ale i leśnej formie. Niesie pewien chłód, który z kolei mogliśmy poczuć w Balenciaga Paris L’Essence.

W bazie Baikal Leather Intense z typową skórą nie ma za wiele wspólnego, ale całą pracę i „robią” nuty drzewne. Jest i kremowo, i gdzieś w tle pojawi się jakaś szyszka, i jakiś cień klonowego syropu. Kompozycja żyje i nawet w fundamencie zaskakuje swoją opowieścią. W roli utrwalacza wykorzystano m. in. naturalny olejek sandałowy i absolut bobu tonka.

Baikal Leather Intense 30 mL

Opinia końcowa o perfumach Nicolai Baikal Leather Intense

To kompozycja, która jest dość odległa od klimatu znanego z uniwersum Nicolai. Stąd fani marki, mogą do niej podchodzić z rezerwą, ale z kolei jest szansa, że inne osoby ją pokochają.

Nie zmienia to jednak faktu, że Patricia de Nicolai po raz kolejny pokazała, że jej twórcze umiejętności stoję na najwyższym poziomie. Myślę, że docenią je osoby lubujące się w damskich Balenciaga Paris L’Essence i Alaia EdP czy męskich zapachach jak Dior Homme i Fahrenheit.

Najważniejsze cechy:

charakter: skórzany

  • + wspaniale grający akord drzewny
  • + irysowo-skórzany początek o naturalnym wydźwięku
  • +/- w porównaniu do innych perfum Nicolai, mniejsza moc (projekcja) kompozycji
  • +/- raczej formalno-elegancki wydźwięk

Charakterystyka:

Nuty: drewno gwajakowe, skóra, brzoza, drewno sandałowe, yuzu, mięta, szafran, czarny pieprz, róża, fiołek, irys, wetiwer, piżmo, bób tonka, sosna

Rok premiery: 2019

Twórca: Patricia de Nicolai

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, ale po 6-7 godzinach projekcja jest przyskórna

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

13
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
10 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
12 Comment authors
EwelinaElizaAchnaAchnaEwa Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
No limit
Gość
No limit

to bardziej damskie perfumy cze męskie ??

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Wczoraj wrzuciłam do koszyka mały flakon, jednak nie byłam do końca pewna, czy kupić w ciemno, a tutaj dziś recenzja i to jaka 🙂

Ola
Gość
Ola

Czekałam na tę recenzję ! Tydzień temu otrzymałam od koleżanki pr9bkę. Zapach jest arcyciekawy. Z samej nazwy bałam się i tego ukłodu w stronę francuskich fascynacji Rosją i skóry jako takiej . A tu – zaskoczenie. Patricia Nicolai tak pięknie bawi się swoją pracą, czuć że tworzy z pasji.

jajj
Gość
jajj

Druga 10siątka?
Dziwne, bo był jeszcze Black Afgano

AH...
Gość
AH...

Szanowny Panie Marcinie, przyznam że zakup Baikal Leather był w ciemno, ale pachnie dokładnie tak jak Pan go opisał, idealnie na chłodną porę roku. Dziękuję za cudowną przesyłkę, która sprawiła mi mnóstwo radości a chyba najbardziej ręczny list i te kilka kropli Ombre Sauvage (niestety cena chwilowo dla mnie nieosiagalna). Pozdrawiam serdecznie, AH – bardzo zadowolona klientka.

Ewa
Gość
Ewa

Wl kupiłam w ciemno … tak samo, jak kawową Terra Mia, którą uwielbiam ! Mam nadz., że to też będzie moja druga miłość 😌😌

Achna
Gość
Achna

Nicolai Baikal Leather Intense To Mistrzostwo Pani P. Nicolai.
Zapach tak wspaniale wywarzony …naturalny w wymiarze.. skóra przeplata się z drewnianą odsłona kwiatów.. świeży .. lekko dymny jak dla mnie czaruje czaruje.. Zachwyca.. // a tak mam tylko jedno skojarzenie długo po aplikacji ..jest pewien moment, że przypomina mi się Decadence M.J. zupełny nie wiadomo dlaczego;)

Achna
Gość
Achna

I jeszcze zapomniałam dodać Marcinie Racja.. znów masz Rację:) … Alaia EDP moja miłość.

Eliza
Gość
Eliza

Zamówiłam w ciemno i to jeszcze przed recenzją. Ale zapach jest piękny. Rzeczywiście inny od zapachów marki Nicolai. Mimo skóry, która widnieje w składzie jest subtelny. Mnie się bardzo podoba. Choć jestem fanką Incense Oud .
Paczuszka jak zawsze genialna. Dziękuję bardzo.

Ewelina
Gość
Ewelina

Dziękuję za wspaniałą przesyłkę i próbki zapach jest naprawdę świetny tak dobrze zgrywa się z moją skórą wręcz niewiarygodnie. Naprawdę luksusowy zapach, na mojej skórze nuty skórzane nie są zbyt wyraziste za to bardzo podoba mi się kremowy wydźwięk kompozycji która przełamana jest chłodną elegancją