1 czerwca 2020

Nicolai Angelys Pear

Nicolai Angelys Pear - perfumy gruszkowe

Wiosną tego roku Patricia de Nicolai postanowiła powrócić do tematu gruszki.

Formalnie gruszkowym zapachem jest już Musc Intense, ale raczej tego wątku bym się tam nie dopatrzył-dowąchał, gdyby nie sugestia spisu nut. W przypadku Nicolai Angelys Pear ten problem nie występuje. To perfumy gruszkowe absolutnie i bez dwóch zdań. Poświęcono je szlachetnej odmianie „angelys” z Doliny Loary.

Nie jest to natomiast gruszka, jaką znamy powszechnie, np. z Versace Yellow Diamond. Tutaj jest ona, po pierwsze, bohaterem pierwszego planu, a po drugie: pachnie zdecydowanie bardziej realnie. Z czego to drugie określenie jest pojemne, ponieważ mamy w Angelys Pear tony i bardzo słodkie, i soczyste, i akord zdrewniałego ogonka, i twardej, kwaśnej skórki. Kompozycja ma również bardzo mocno rozwinięte frakcje zielono-porzeczkowe, piżmowe i, nieco mniej, szyprowe.

 

Zapach, choć nie jest otulaczem o dużej mocy, ma w sobie dość sporą moc. Ładunek owocowości może zmęczyć, jeśli użyjemy ich zbyt dużo. I ten efekt występuje od samego startu. Cytrusy są niby kwaskowe, ale równie wiele jest w nich fruktozy. Jeszcze więcej cukru jest w gruszce. Pojawia się też akord zielony, jakby miażdżonego listowia.

Jak na wiosenną kompozycję, Angelys Pear jest bardzo wielowątkowe i to kolejny powód, dla którego lepiej pachnie w opcji „mniej” niż „więcej”. W etapach późniejszych gruszka nabiera nektarowej formy, wchodzi w obszary koktajlowe i paradoksalnie tropikalne. Zakładam, że to pokłosie gry czarnej porzeczki i cytrusów.

W bazie jest to zapach kremowy i mszysty. To pewien kontrast. W składzie nie mamy wymienionego drewna sandałowego, ale właśnie taki efekt w Angelys Pear dominuje. Jest to ton ciepły, cielesny, podbity echami szyprowymi. Zakładam, że może być to sprawka użycia pewnych frakcji paczuli, choć pewności nie mam.

Opinia końcowa o Nicolai Angelys Pear

To gruszka o sporej mocy i realistycznym wydźwięku. Na pewno nie może powiedzieć, że to owoc płaski i chemiczny, co dotyczy znakomitej większości gruszkowych perfum. Wydaje mi się, że nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że to najbardziej gruszkowe perfumy, jakie do tej pory wąchałem.

Nicolai Angelys Pear

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowo

  • + bardzo realistycznie oddany i złożony akord gruszki
  • + wielowątkowa gra innych składników
  • +/- momentami mocna gra tonów piżmowo-szyprowych

Charakterystyka:

Nuty: gruszka, bergamota, cytryna, cięta trawa, czarna porzeczka, jaśmin, róża, paczula, piżmo, mech dębowy

Twórca: Patricia de Nicolai

Rok premiery: 2020

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 30 i 100 mL

Trwałość: średnia, około 6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

5
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiEwaOlaxoxo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
xoxo
Gość
xoxo

Czy istnieją męskie perfumy z nutą piwonii? Pytam pod kątem mojego taty, który uwielbia ten zapach.

Ola
Gość
Ola

Jeszcze zimą je wachalam:) Użyte zbyt hojnie nie pozwoliły mi nacieszyć się innymi wątkami, a sama gruszka była zbyt głośna i słodka.
Za drugim razem byłam umiarkowanie oszczędna i wtedy poczułam i owoc i liście, i jakieś gruszkowe „patyki”. To bardzo optymistyczny i słoneczny zapach. Żeby też lato takie gruszki w naturze w tym roku dało, ech…

Ewa
Gość
Ewa

Panie Marcinie, a kiedy Eau de Yuzu? 🙂