13 sierpnia 2020

Gallivant London

Gallivant London

Róże w Anglii to częsty widok, więc nie dziwi fakt, że w tej kompozycji są bohaterem pierwszego planu.

Co więcej, w Gallivant London tematem przewodnim uczyniono dwie naturalne ingrediencje: absolut róży majowej i olejek z róży damasceńskiej. I to z ich powodu nie mamy żadnych wątpliwości, że perfumy są różane – od początku do końca. Wzorem Los Angeles – są nieoczywiste, a wręcz nieco szalone. Formalnie w nucie głowy deklarowany jest ogórek, ale wąchając zapach w ciemno moje skojarzenia pobiegły w stronę nie do końca słodkiego arbuza. To trochę tak, jak połączenie ananasa i papirusu w L. A.

Formalnie jest to też zapach skórzany, ale to bardzo naciągane określenie. Po pierwsze – London zachowuje lekkość i świeżość nawet w bazie. Po drugie – jeśli już dopatrywać się tonów skóry, to raczej czegoś bardzo subtelnego i niedosłownego – tak jak pokropiony ciepłym deszczem skórzany płaszcz w Burberry My Burberry. Jeśli ktoś poszukuje faktycznej skóry, to ukontentowany nie będzie.

Gallivant London 30 mL

Natomiast nawet po kilku godzinach, na skórze cały czas utrzymuje się róża. Ta ma wiele odsłon, choć raczej w obrębie wrażeń lekkich. Mamy zatem zielone liście, świeży aromat płatków w różnych wersjach: od chłodnych i metalicznych po ogrzane słońcem. Nie wchodzimy ani w tony typowe konfiturowe, ani drzewno-dymne. Róża London jest różowa, nigdy nie wchodzi w spektrum bordo lub czerni.

Opinia końcowa o Gallivant London

Zapach z rodziny bezpiecznych i klasycznych, ale z ciekawym twistem arbuza. Myślę, że to właśnie z powodu tego nietypowe zagrania zapach zyskał pozytywne opinie wśród znawców perfum. Podkreślam jednak, że to nie jest zapach kontrowersyjny i szokująco ekstrawagancki (jak zresztą większość perfum Gallivant).

Najważniejsze cechy:

charakter: różany

+/- świeży i lekki wydźwięk róży

+ oryginalne zestawienie róży z arbuzem/ogórkiem

+/- brak dosłownie przedstawionego akordu skórzanego

Charakterystyka:

Nuty: róża (absolut z róży majowej i olejek z róży damasceńskiej), fiołek, irys, drewno sandałowe, drewno cedrowe, paczula, ogórek, skóra

Rok premiery: 2017 (w Impressium 2020)

Twórca: Karine Chevallier

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30 mL

Trwałość: średnia, około 5-6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

3
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Marcin Budzyk-WermińskiEdytaOla Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Ola
Gość
Ola

Tej recenzji wyczekiwalam, ponieważ pozmalam osobiscie – jeszcze przed koronawirusem- jedynie Londyn z caego portfolio marki.We mnie budzi pozytywne wspomnienia doswiadczonego niegdys oddechu od zmęczenia miastem w pelnym róż i żywopłotów brytyjskim publicznym miejskim ogrodzie.

Edyta
Gość
Edyta

Panie Marcinie czy mógłby Pan polecić jakieś ładne perfumy na codzień damskie z drzewem sandałowym w kierunku słodszych? Uwielbiam zadiga i byredo gypsy water 🙂 pozdrawiam