3 października 2020

Mugler Angel Nova

Mugler Angel Nova

To pierwsza premiera po przejęciu marki Mugler przez koncern L’oreal (przez lata brand należał do grupy Clarins, gdzie cieszył się autokefalią w kwestiach czysto zapachowych)

Nowe perfumy Mugler Angel Nova to chyba pierwszy zapach z całej rodziny Angel (liczącej już z kilkadziesiąt pozycji), który można nazwać blamażem na całej linii. Powodów takie stanu rzeczy jest, w mojej opinii, kilka.

Po pierwsze, kompozycja jest prosta (co jeszcze wadą nie jest samo w sobie) i wykonana w sposób bardzo sztuczny, tani w wydźwięku. Dokładnie tak mogłyby pachnieć perfumy owocowe z dyskontów spożywczych. Co więcej, nie mamy tu przedstawionych owoców w formie naturalnej. To raczej mieszanka, która tworzy pulpę. Na pewien maleńki plusik zaliczam pewne kwaśne iskierki, lecz nawet to nie zmienia ogólnego obrazu.

Mugler Angel Nova 30 mL

Dodatkowo, Mugler Angel Nova pachnie zupełnie bez związku z klasykiem – Angel EdP. Użycie jednak jego imienia powoduje automatyczny odruch porównawczy. I w tym właśnie momencie nowa kompozycja przegrywa z kretesem, ponieważ Anioł to dzieło o jakości ponadprzeciętnej. Nie mamy tu paczuli, nie ma wielowątkowej słodyczy i orientu. Jest massmarket w tanim wydaniu.

W końcu dochodzimy też do tego, że tło, czyli baza, są niskiej jakości. Deklarowany akord akigalwood nie jest wyczuwalny tak jasno jak w Miu Miu EdP czy innych perfumach. Można uznać, że fundament Mugler Angel Nova to kurz, syntetyki drzewne i piżmowo-ambrowe utrwalacze przedstawione w tani i masowy sposób.

Mugler Angel Nova opinie

Pewnym niepokojem napawa fakt, że pod kompozycją podpisała się trójka perfumiarzy, których uwielbiam: Sonia Constant, Louise Turner i Quentin Bisch. Co to oznacza? Ano to, że ktoś z ramienia z marki tak pokierował pracą „nosów”, że musieli zrobić taką słabiznę. Pisałem o tym już kiedyś we wpisie „Kto naprawdę robi perfumy?„.

Opinia końcowa o perfumach Mugler Angel Nova

Dno i metro mułu – absolutnie najgorsze perfumy tej marki od długiego czasu, może nawet od zawsze…

Kampania Angel Nova

Wszystkie zdjęcia i materiały oficjalne pochodzą ze strony mugler.co.uk

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowo

  • +/- brak nawiązań do klasyka
  • – bardzo tani wydźwięk
  • – masowa baza

Charakterystyka:

Nuty: róża, malina, liczi

Rok premiery: 2020

Twórca: Quentin Bisch, Sonia Constant, Louise Turner

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: średnia, około 5 godzin

 

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Emila
Emila
6 miesięcy temu

Całkowicie się zgadzam z opinią. To już nie jest ten sam Mugler co kilka lat temu.

CoCo*Stars
CoCo*Stars
6 miesięcy temu
Reply to  Emila

Nigdy nic mi nie pasowało od Muglera za wyjątkiem wycofanego Womanity, ale zawsze podziwialam te dzieła bo są charakterystyczne mają swój styl są wyraziste i trzeba takowe lubić. Nova rozczarowuje na całego. Jeden plus to dobre parametry ale z recenzja zgadzam się również.

Achna
Achna
6 miesięcy temu

Bardzo oczekiwałam na pana zdanie Panie Marcinie na temat Nova.
I zupełnie się zgadzam w jednej kwestii, że to zapach tragiczny ..ale jak dla mnie jest to jeden z dziwniejszych Tworów jakie miałem okazję testować.. i muszę się przyznać że zakupiłam i nie żałuję ;))
Zapach tak skrajnie odmienny w odbiorze, tak zły i chemiczny / pewnie marny ten akigalwood/że aż genialny. po pewnym czasie ..pojawia się to” coś”- może to te iskierki, o których Pan wspomina u mnie w odbiorze jest ich kosmiczna ilość, a ich obecność to pewnie zasługa Pani Soni. Ciekawa jestem czy też będzie osoba która odnajdzie w tym Zapachu to coś?! bo ja odnalazłam i aż sama się zastawiam jak?! 😉

Monika
Monika
6 miesięcy temu
Reply to  Achna

A nie szkoda było pieniędzy?

Achna
Achna
6 miesięcy temu
Reply to  Monika

Nie było szkoda, bo mimo tragiczności chemicznosci Nova jest to niesamowicie ciekawy koktajl, pełen skrajności. Nie jest ani podobny do MR Lancome ani landrynkowy tyko kwaskowaty i strzelający iskrami ciepły owocowy — jak dla mnie oczywscie / 😉 / ale tak jak Pan Marcin wciąż powtarza, że najważniejsze jest to aby zapach podobał się temu, który go nosić będzie. A dziwię się,że mam Nova w swojej kolekcji, bo samo lubię m.in. Addict Dior, Givenchy L’ange noir, czy Małą Czarną Guerlain.

nela
nela
5 miesięcy temu
Reply to  Achna

Zgadzam się w 100% z Achna – trzeba dać mu czas i szansę. To, co pozostaje po opadnięciu pierwszego słodkiego, faktycznie chemicznego wrażenia, jest naprawdę ciekawe 🙂

Agnieszka
Agnieszka
3 miesięcy temu
Reply to  Achna

Mam dokładnie takie same wrażenia i odczucia… Ten perum pachnie jak mój ukochany perfum który bardzo dawno zostal wycofany napiszę nazwę fonetycznie ale może Pani coś skojarzy to była taka czerwono pomarańczowa kula Isey Mijake L efiu disej

Adrianna
Adrianna
6 miesięcy temu

Ocena wydaje mi sie zawyzona, straszna slabizna

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu

Pachnie jak Tresor Midnight Rose marki Lancome.

Ewa
Ewa
6 miesięcy temu

Uff, dziękuję Panie Marcinie za tą recenzję, bo już myślałam, że coś nie tak z moim nosem, po opiniach na F. Jednak wielka słabizna, a na YT u co drugiej influencerki w kolekcji na toaletce. 😉

Monika
Monika
6 miesięcy temu
Reply to  Ewa

Tzw. influencerki reklamują, za co im płacą. Nie ufam takim osobom.

Ewa
Ewa
6 miesięcy temu

Zastanawia mnie jedno, czy naprawdę mass market, tak chętnie kupuje te chemiczno-słodkie pulpy marnej jakości, że koncerny klonują kolejne klony klonów? Bo od kilku lat to jest plaga perfumeryjna.

lolzo
lolzo
6 miesięcy temu

tylko reklama zapachu na plus 🙂

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu

Kupilam w ciemno bo lubię maline w perfumach a tu się trafił śmierdziel:( największy zawod roku !

CoCo*Stars
CoCo*Stars
6 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Współczuję…

Joanna
Joanna
6 miesięcy temu

No to jestem zawiedziona, bo czekałam na to bez własnoręcznie wykonanego niucha. Uwielbiam klasyczne i Angel, i Alien, coż…
Czekam za to na opinię i ciekawi mnie nowa, odświeżona i złagodzona wersja Shalimara – Philtre de Parfum. Pewnie nie tak cudowna, jak klasyk, a może? Czy jest w planie recenzja Marcinie? Pozdrawiam i dziękuję za profesjonalnego bloga.

xoxo
xoxo
6 miesięcy temu

Jeszcze nie wąchałam, więc się nie wypowiem…ale, aż 3 perfumiarzy do 3 składnikowego zapachu?
O_o

xoxo
xoxo
6 miesięcy temu
Reply to  xoxo

OK, testowałam i uważam, że nie jest tak źle.

xoxo
xoxo
6 miesięcy temu
Reply to  xoxo

Ale za bardzo podobne do midnight rose

Anonimowo
Anonimowo
6 miesięcy temu

Czy zrecenzuje Pan KARL LAGERFELD PARIS 21 RUE SAINT-GUILLAUME? Testowałam „w locie”, zakatarzona. Pomoże Pan?

Beti
Beti
6 miesięcy temu

Od 15 lat używałam Angela. Od roku coś się popsuło. Zmieniły zupełnie zapach i trwałość. Ogromny żal.

Kasia
Kasia
6 miesięcy temu

Nova to nic innego jak spłaszczona, zakurzona i wysłodzona wersja innego dzieła Pana Quentina Bischa – wielce popularnej Deliny z domu Parfums de Marly. Ewidentnie po sukcesie tego zapachu Mugler chciał mieć swoją wersję Deliny
w portfolio , zatrudnili nawet jej twórcą, ale niestety nie wyszło. Delina pięknie na początku gra rabarbarem, później konfiturową różą, Angel Nova jaka jest- przeczytajmy raz jeszcze wyżej.

Anna
Anna
6 miesięcy temu

Mugler zdecydowanie „strzelił sobie w kolano” włączając nową kompozycję do linii kultowego Angela.
W tym momencie 90% testujących zamiast oceniać zapach jako taki, skupia się na utyskiwaniu, że Angel Nova jest pozbawione DNA Angel’a.
No jest pozbawione.
Zamiast charakterystycznie podanej paczuli jest akigalwood.
To łączy obydwa zapachy.

W przeciwieństwie do autora bloga ja osobiście akigalwood wyczuwam i to doskonale.
Może nie od otwarcia (bo tutaj faktycznie dominują słodkie owocowe akordy maliny i liczi), ale już „serce” i „baza” są ewidentnie zdominowane przez akigalwood właśnie.
A że molekułę tę bardzo lubię do grupy zagorzałych hejterów Angel Nova na pewno nie dołączę.
Zapach oceniam na co najmniej 6/10.

PS. Zachodzę w głowę, o co chodzi z tą autokefalią w podtytule posta … Chodzi o autonomię?

Anna
Anna
5 miesięcy temu

Hmm…, z tego co wiem, termin „autokefalia” od samego początku, od momentu kiedy został „ukuty”, odnosił się nie do czego innego jak do niezależności organizacji kościelnej.
Nie jest tak, że początkowo „autokefalia” jako pojęcie miała szersze znaczenie, które w toku ewolucji języka zostało zawężone do jednego „kościelnego” aspektu.

Anonimowo
Anonimowo
5 miesięcy temu

Dzięki Marcinie za odpowiedź na moją relację na instagramie, gdzie napisałam, że czekam na twoją recenzję. Doczekałam się. Moje przemyślenia na temat tego zapachu były takie same jak i twoje. Mój gust i postrzeganie zapachów zmieniło się odkąd trafiłam na twojego bloga. Zaczęłam czytać nuty zapachowe, wiem już co mój nos lubi i zaczynam nawet uczyć się tego jak pachną tanie, a jak szlachetne składniki. Lektura twojego bloga bardzo dużo uczy. Mam cichą nadzieję, że zawsze tutaj będziesz publikować 🙂

Ewa
Ewa
5 miesięcy temu

Mam wrazenie ze nie lubisz perfum ktore maja duza dawke malin 🙂 Przeczytalam 3 malinowe recenzje Mon Paris, I am i teraz Angel I za kazdym razem sa oceniane bardzo nisko. Nie znam Angel Nova i I am, chyba mialam okazje gdzies je wachac i poprostu nie zapadly mi w pamiec. Poczatkowo zgadzalam sie z toba w sprawie Mon Paris, naprawde uwazalam ze pachna tanio i bazarowo ale odkad je mam i uzywam nawet je polubilam i podoba mi sie taka jakby lekka wodna nutka w nich? i truskawka.

Czy mozesz polecic jakies dobre i wesole perfumy zawierajace truskawke badz maliny wlasnie? Byleby nie Tresor la Nuit ktory jest bardzo ladny ale nie wydaje mi sie byc „wesoly”.

Pozdrawiam!!

Ewa
Ewa
5 miesięcy temu
Reply to  Ewa

„wesole” i cieple 🙂

Aga
Aga
4 miesięcy temu

Wąchałam je w S. i mi się bardzo spodobały. Zamierzam kupić próbkę.

Beata
Beata
3 miesięcy temu
Reply to  Aga

Właśnie kupiłam nie jest tak złe całkiem przyjemne ,!!! Polecam

Urszula
Urszula
13 dni temu

Całkowicie się z Panem zgadzam. Cóż to za rozczarowanie..