12 maja 2022

MDCI Peche Cardinal

Czas na mojego absolutnego faworyta kolekcji MDCI. Niestety, ma jedną, względną wadę, bo nawet przy bardzo liberalnym podejściu, jest to zapach w 100% damski, nad czym ubolewam.

Dla mnie MDCI Peche Cardinal pachną jednak absolutnie obłędnie, choć nie przesadnie ciężko. Należą do grupy kwiatowo-owocowej. Pozostają jednak zupełnie niepodobne do niczego, a są przy tym są niesamowicie przyjemne w odbiorze. Poczujemy w nich soczystą jeżynę, wygrzaną w słońcu brzoskwinię, gumę donald, olejek do opalania, kroplę mleczka kokosowego.

Z czasem zapach nabiera bardziej eleganckiej formy prezentując grę śliwki i tuberozy, ale po raz kolejny w formie nowatorskiej. Nie jest to akord retro, ale nie pachnie też tanio. Może niezbyt to fortunne, ale w tym wypadku naprawdę pasują określenia typu „seksowne” czy „rozkoszne”.

Wszystko jest tutaj świetnie zbalansowane. Nie ma nadmiaru słodyczy, ale jednocześnie nuty kwaśno-owocowe nie dominują w kompozycji. Każdy element zdaje się otoczony krągłym aromatem drewna sandałowego i miękkiego, chmurkowego piżma. Tworzy to wrażenie komfortowe, ale przy tym Peche Cardinal nie kreuje atmosfery kokonu. Wykazuje dość dużą przestrzenność, jak na tego typu kompozycję.

Na pewno nie są to perfumy niszowe w klasycznym rozumieniu. Nie znajdziemy tu nut dymnych, kadzidlanych, fizjologicznych, oudów czy rzadkich żywic. Podejrzewam, że gdyby ten zapach miał cenę trzy razy niższą, to byłby wielkim hitem, bo jest po prostu oszałamiająco piękny i generuje pozytywne odczucia, to tak jak niegdyś z Soleil au Zenith.

Każda nuta jest idealnie dobrana, umiejscowiona w kompozycji. Zdaje się, że Amandine Clerc Marie stworzyła coś perfekcyjnego, gdzie wszystkie detale mają wielką wartość dla całości.

Opinia końcowa o perfumach MDCI Peche Cardinal

Marka MDCI słynie ze swoich drzewnych perfum. Fakt, że Peche Cardinal zostały moim numerem 1 w kolekcji, jest dużym zaskoczeniem. Ale po noszeniu tej kompozycji ręce same składają się do oklasków. Jest to genialna kompozycja – obłędnie przyjemna, a przy tym wyjątkowa.

MDCI Peche Cardinal perfumy

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony Impressium.

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowo-owocowy

+ oryginalnie zagranie znanymi nutami

+ bardzo duża wartość konstrukcyjna

+ wysoka jakość składników

Charakterystyka:

Nuty: drewno sandałowe, brzoskwinia, tuberoza, kokos, lilia, pizmo, dawana, drewno cedrowe, śliwka, czarna porzeczka

Rok premiery: 2008

Twórca: Amandine Clerc Marie

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 75 i 100 mL

Trwałość: genialna, powyżej 12 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maciej
Maciej
1 rok temu

Peche Cardinal to nie znaczy 'Grzech Kardynała’ tylko 'Grzech Śmiertelny’.

Hexagone
Hexagone
1 rok temu

A poza tym to gra słów. Péché to grzech, pêche to brzoskwinia. Inna pisownia i wymowa, ale budzi skojarzenie i nawiązuje do spisu nut. Poza tym przy zapisie wielkim literami dopuszcza się pominięcie akcentów, wtedy dwuznaczność jest jeszcze większa 🙂
Péchés cardinaux to po naszemu grzechy główne (w liczbie siedmiu), czy śmiertelne nie mi oceniać 😉

Jael
Jael
1 rok temu

A może już pora przestać powielać błędy? Wtedy nie wejdą do użycia. W świecie frankofońskim nikomu ta nazwa nie kojarzy się z kardynałem (musiałoby być „du cardinal”), więc czemu ma się kojarzyć nam?
Pozdrawiam
anglistka, romanistka i iberystka

Mariusz
Mariusz
1 rok temu

Panie Marcinie, brakuje oceny, nie licząc tagów, pozdrawiam