Bazylia to rzadki motyw w perfumach XXI wieku, więc z radością przyjąłem wieści o tegorocznych premierach
Hermes Eau de Basilic Pourpre był interpretacją bazylii wytrawnej, nieco ciemnej, w prostej formie. Montale Fantastic Basilic to zupełnie inny typ perfum. Tu dzieje się więcej, chociaż bazylia pozostaje również nutą główną przez większość czasu. Jak to często u tej marki bywa – cukru nie brakuje. Gra słodyczą stoi według mnie na bardzo wysokim poziomie. Na starcie są to likierowe cytrusy połączone z syropem owocowym. Później cukier nabiera miodowego, kwiatowego wydźwięku. I dopiero w bazie staje się „montalowski”, trochę sztuczny, ale pozytywny w odbiorze.
W międzyczasie Fantasic Basilic ujmuje grą innych nut. Bazylia, zwłaszcza w pierwszym akcie, pachnie roztartymi listkami, chociaż nie mamy do czynienia z jej solową grą. Towarzyszy jej od razu wątek słodyczy, o którym pisałem wcześniej. Natomiast to sprawia, że perfumy mogą naprawdę zaciekawić. Są wielowymiarowe, co u Montale nie jest oczywistością.
Wiele wątków stanowi jednak logiczną całość. Nie jest to zbiór przypadkowych doznań. Początkowa frakcja owocowa przypomina kandyzowane, a może gotowane w cukrze gruszki lub jabłka. Później te owoce łączą się z kwiatami i tężeją, jakby ktoś utopił je w płynnymi miodzie i zestalił. A jeszcze później wszystko staje się tytoniowe, jakby ktoś z tego wszystkie uczynił dodatek do fajki wodnej. Tytoń nie jest deklarowany w składzie Montale Fantastic Basilic, ale widać coś, co tworzy jego efekt. Czasami w ten sposób potrafi zagrać bób tonka, który pojawia się w informacjach oficjalnych.
W najgłębszej bazie kompozycji nieco się spłasza, lecz na standardy Montale i tak trzyma się nieźle. Co ważne, wciąż czuć tam echa bazylii i właśnie akord słodki. I to zostawia dobre wrażenie, które jest bardziej perfumeryjne niż u Hermesa.
Opinia końcowa o perfumach Montale Fantastic Basilic
Według mnie to naprawdę ciekawa premiera tej marki (myślę, że najlepsza w tym roku), która ma w sobie bardzo dużo naturalności, a przy tym zachwycić może swoją grą.





