21 kwietnia 2023

MDCI Enlevement au Serail (2023)

 

Enlevement au Serail 2023 MDCI Francis Kurkdjian

Mija 20 lat od premiery zapachowej kolekcji marki MDCI, która przetrwała próbę czasu i stała się jedną z najbardziej luksusowych na świecie

Aby uczcić ten jubileusz w wyjątkowy sposób, Claude Marchal po długiej przerwie ponownie poprosił Francisa Kurkdjiana o kreację nowego zapachu. Tym sposobem powstała współczesna odsłona MDCI Enlevement au Serail (2023), która nawiązuje do kompozycji z 2006 roku, lecz została zbudowana od podstaw.

To złocisto-ambrowy szypr, którego dominantą jest bogaty akord kwiatowy ukuty na kanwie jaśminu, róży i tuberozy. Kompozycja powstała jednak na klasycznej piramidzie perfum szyprowych. To znaczy, że początek został roziskrzony cytrusami, w sercu dominują upojne kwiaty z definicyjnym duetem jaśmin-róża, a w bazie mech dębowy z paczulą i wetiwerem. Chociaż Francis Kurkdjian nieco pozmieniał wagę poszczególnych elementów, ale o tym w dalszych akapitach.

Rozpoczęcie jest od razu bogate, mocne z akordem kwiatowym francuskich klasyków XX wieku. Na tym tle wydźwięk cytrusów jest bardzo szczególny. Z jednej strony to składniki niosące świeżość, ale w Enlevement au Serail ten efekt nie jest wyraźny. Zdecydowanie bardziej są to cytrusy dojrzałe, nasycone słodyczą, z twardą, nieco wysuszoną skórką i zdrewniałą pestką. Można też dopatrzeć się nuty cytrusowego pudru i czegoś owocowego, nieomal morelowego.

Później kompozycja traci ten fragment, a na skórze rozkwita feeria kwiatów w pełnej, złożonej formie. Rozpoczyna słoneczny, ciepły ylang, który może budzić skojarzenia olejkowe. Dalej mamy już klasyczne serce szyprów. Warto jednak zauważyć, że jego ciężar przesunięty jest w stronę białych kwiatów, a rola róży pozostaje zredukowana w istotnym procencie. To sprawia, że perfumy odbieramy jako świetliste, lżejsze niż w typowych szyprach. Są też bardziej kremowe, a mniej jest w nich zielonej rześkości, która charakteryzuje różę. Prawdę mówiąc tego wrażenia nie ma wcale. Podobne zagranie występuje również w Chanel No. 5.

Wspomniana kremowość ma logiczną kontynuację w bazie, która mimo obecności mchu dębowego, jest znacząco skierowana w stronę drzewną i ambrową. Tutaj dominantą staje się drewno sandałowe i wetiwer, a nie mech czy paczula. Enlevement au Serail nie jest zatem szorstkie, wytrawne czy leśne. Pozostaje wonią słoneczną, rozkosznie ciepłą, o orientalnym podtonie z delikatną tylko słodyczą i ledwie kilkoma ostrymi krawędziami generowanymi przez wetiwer.

Opinia końcowa o perfumach MDCI Enlevement au Serail

Perfumy pobrzmiewają jako wielkie arcydzieło dawnej sztuki tworzenia, które przedstawiono przez pryzmat XXI wieku. To zapierające dech w piersi połączenie jaśminu, tuberozy i róży na mszystej, sandałowo-paczulowej i wetiwerowej bazie, ocierającej się o klimaty ambrowe i szyprowe jednocześnie…

O takich kompozycjach można pisać wiele, ale są tak złożone i tyle się w nich dzieje, że zawsze tych wyrazów będzie zbyt mało. Osoby kochające klasyki z No. 5, Mitsouko czy Poeme na czele będą w pewnością zachwycone tą premierą. Również Panie poszukujące bardziej damskiej wersji formalnie męskich Chypre Palatin powinny poznać ten zapach.

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony Perfumerii Impressium

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowo-szyprowy

+ współczesna interpretacja klasycznych nut XX wieku

+ bardzo wysoka jakość składników

+ dopracowana kompozycja, która utrzymuje jakość od początku do najgłębszego fundamentu

Charakterystyka:

Nuty: bergamotka, mandarynka, ylang ylang, tuberoza, jaśmin, róża, lak wonny, paczula, drewno sandałowe, wetiwer, wanilia, mech dębowy

Rok premiery: 2023

Twórca: Francis Kurkdjian

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 75 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Iza
Iza
10 miesięcy temu

Ocena 9,5/10

xxx
9 miesięcy temu

Piękny zapach. Na skórze rozwija się po prostu bosku, czuć rękę Mistrza….