
Moje pierwszy skojarzenie dotyczyło kuchennej, ciastkowej wanilii pomieszanej z karmelkami i mleczkiem do opalania. Początek ma moc.
Czas weryfikuje jednak wrażenia i dosłownie po 5 minutach Moschino Toy 2 Gummy staje się czymś, co skojarzyłbym z najtańszą podróbką dwóch znanych pachnideł z niszy: Amouage Guidance oraz Nicolai Saint Honore. I w zasadzie mógłby też być klonem Angel Muse.
Problemem tej kompozycji jest to, że pachnie bardzo linearnie i niskopółkowo. Nie ma w niej szaleństwa jakości, które znalazłem w Moschino Toy Boy. Po mocno ciastkowym, lepkim otwarciu wchodzi w nieco mleczne, nutellowe akcenty, z których wyłania się zleżała wanilia w formie tanich związków syntetycznych. Wszystko (poza ścisłym początkiem) jest przykurzone i jakby wywietrzałe. Nawet deklarowane w spisie nut Akigalawood nie ratuje tych perfum.
Opinia końcowa o perfumach Moschino Toy 2 Gummy
Zapach reprezentuje bardzo komercyjną grupę, którą dużo osób uwielbia. Niestety, jest w niej przedstawicielem słabym.

Kampania perfum Toy 2 Gummy

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony moschino.com



