20 czerwca 2024

Charlotte Tilbury Joyphoria

Charlotte Tilbury Joyphoria

Chcę do końca wymęczyć tę markę. Zostały mi jeszcze dwie recenzje, więc zrobię wszystko, żeby się pojawiły się na blogu

Dzisiaj o perfumach przedostatnich – Charlotte Tilbury Joyphoria. To nie jest zły zapach. Jest białokwiatowy i słoneczny. Może kojarzyć się z serią Mugler Alien – zwłaszcza letnimi limitowankami – lub nawet z Jean Paul Gaultier Divine. Natomiast nie sięga ich poziomu. Joyphoria pachnie średnio, ale wyraźnie gorzej od wiodących produktów na rynku.

Budowa zapachu jest dość prosta. Białe kwiaty w formie olejkowo-pudrowej są dominantą na początku. Nie są jednak szczególnie szlachetne. Czuć, że z naturalnymi składnikami nie ma to za wiele wspólnego. Później z obszarów kosmetyków słonecznych przechodzimy w drzewny kurz (tutaj pojawiają się też pewne wytrawne ostrości drewna kaszmirowego i a’la cedru) i syntetyczną wanilię. Podkreślam jednak, że nie jest to jakaś tragedia. Mogło być zdecydowanie gorzej.

Opinia końcowa o perfumach Charlotte Tilbury Joyphoria

Nie odnajduję tu niczego, o czym warto napisać. Po prostu średniawka.

Kampania perfum Joyphoria

Charlotte Tilbury Joyphoria perfumy damskie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony charlottetilbury.com

Najważniejsze cechy:

charakter: kwiatowy

  • + drzewno-jaśminowe i słoneczne przedstawienie tematy
  • – niska jakość składników
  • +/- średni poziom, po prostu

Charakterystyka:

Nuty: jaśmin, tuberoza, wanilia, kokos, drewno kaszmirowe, kwiat pomarańczy, ylang ylang

Rok premiery: 2024

Twórca: Anne Flipo

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL

Trwałość: dobra, około 6 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
19 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Panie Marcinie, a czy nie mógłby Pan „do końca wymęczyć” recenzyjne marki: SHL i Simone Andreoli? Czekamy na recenzje kilku perfum tych marek, których jeszcze nie było na blogu i nie tracimy nadziei, że się pojawią.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

edit. powinno być: „wymęczyć recenzyjnie”

Ewa
Ewa
1 rok temu

Cała seria Charlotte jest zbędnym, szarym szumem perfumeryjnym. Oczywiście w mojej opinii i można mieć inną 🙂

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Ewa

Masz rację!

Anka
Anka
1 rok temu
Odpowiedź do  Ewa

Charlotte miewa fajne kosmetyki, zapachy mogła sobie darować, ale czego się nie zrobi dla kasy.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Nie zgadzam się, najlepszy zapach z linii.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu

Bylem dziś z rodziną w Hamburgu w Niemczech Alster galerii dla Vipow itd z rodziną Marki od Gucci Channel itd tego nawet w Warszawie nie ma bylo nas 6 osób testowaliśmy Amouge Interlunde,Nicolai Carvanasiel,Jo Malolone Jasmine,Creed,Carner Barcelona i inne po 2,3 godzinach każdy stwierdził że perfumy pachną nijako i słabo przerost formy nad treścią po prostu

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Amouage Interlude to killer pachnie cudownie oczywiście kwestia gustu przez kilka godzin tak samo Caravanserail więc nie wiem skąd takie wnioski. Może znajomi cierpią na anosmie?

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

6 osób i taka sama opinia po prostu sie nie trzymają rozmawialiśmy z pracownikami w tej wypasionej galerii i bardzo duzo ludzi narzeka ze perfumy sie nie trzymają nawet Roja i inne

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

To bylo spotkanie rodzinnie nikt wczesniej nie miał ze sobą kontaktu ryzyko Ansomi wykluczone wielkie rozczarowanie Nicolai taka zachwalana i Amouge i inne a po kilku godzinach słabizna

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Rozumiem, że na każdym zapach rozwija się inaczej. Amouage Interlude naprawdę to killer. Caravanserail niczym mu nie ustępuje może mniej projektujący zapach ale pachnie cały dzień. Nie mam pojęcia czemu tak na Panu te zapachy tak krótko „siedzą” jestem zaskoczony. Może jakieś obecne wypusty są słabsze może wykastrowali te zapachy? Nie mam naprawdę pojęcia. Proszę nabyć próbkę dekant i zrobić test globalny bo podejrzewam, że znajomi przebywając w otoczeniu zapachu po prostu go nie wyczuwali. Poza tym nawachali się w perfumerii różnych zapachów w jakiś sposób „zabili” swój węch.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

6 osób te same zapachy testowali nie ja jeden nie ma tematu skoro pracownik obyty w perfumach stwierdza ze to juz globalny problem nie trzymania sie perfum to cos jest na rzeczy

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

Zgadzam się z Tobą. Odwiedzam często salony Louis Vuitton w Berlinie, żeby testować perfumy tej marki. O ile zapachy męskie LV (Ombre Nomade, Nouveau Monde) są dosyć trwałe, to już trwałość damskiej linii perfum LV jest poniżej wszelkiej krytyki. Co z tego, że podobają mi się perfumy: Le Jour se Leve, Apoge czy Matiere Noire, skoro po 30 minutach już ich w ogóle na sobie nie czuję. Otoczenie też ich nie wyczuwa, bo projekcję mają zerową. Podobnie mam z „Enigmą” od Roja Dove – ładne perfumy, ale EdP jest nietrwała (musiałabym kupić nie wodę perfumowaną za ok. 1400 zł, ale czyste perfumy za ponad 2000 zł, żeby cieszyć się zapachem dłużej niż godzinę). Pytałam pracowników salonów, dlaczego te perfumy są tak nietrwałe i otrzymałam odpowiedź, że bardzo wielu klientów dostrzega ten problem i skarży się na to. Czy chodzi o to, żeby przelewać perfumy do atomizera, chodzić cały dzień z atomizerem i co 30 minut je aplikować? Absurd! Ale nie wszystkie perfumy mają kiepską trwałość – np. Don’t ask me Permission od Simone Andreoli na mojej skórze utrzymuje się 10 godzin, a na ubraniach trwa do następnego prania. Tak samo mam z Guidance Amouage (na mojej skórze utrzymuje się 12 godzin, a na ubranach potrafi trwać kilka tygodni). Skoro jedne perfumy utrzymują się na mnie długo, a inne bardzo krótko lub w ogóle nie, to jestem skłonna sądzić, że trwałóść/lub nietrwałóść perfum chyba nie do końca zależy od skóry, ale od samych perfum, tj. od ich kompozycji.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Anonimowo

No miło w końcu że ktoś podziela moje zdanie zdarzają się naprawdę trwałe perfumy ale i bardzo słabe a to nie ma nic wspolnego że ,węch, się osłabił itd po prostu na jednym beda dlugo trzymac się a na innym nie szkoda po prostu ze nam wtedy takie kilery po prostu wypadły przeciętnie.Trzeba testować a nóż znajdzie się coś dobrego i trwałego pozdrawiam😉

Aga
Aga
1 rok temu

Panie Marcinie, a czy miał Pan może okazję testować nową Małą Czarną? Limitowaną edycję L’eau Rose…. tą formułowaną bez alkoholu… jestem jej bardzo ciekawa!

stc المملكة العربية السعودية

Excellent work!

Kinga
Kinga
2 miesiące temu

Czuję tam podobieństwo z Just – Roberto Cavalli…
Mnie się podoba, ale może dlatego, że Just uwielbiam i naprawdę nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tam jest jakiś podobny zapachowy niuans.