
Jedno, co można powiedzieć od razu o tych perfumach, to to, że pachną zupełnie odmiennie od wszystkich innych członków swojej rodziny.
Akordem rozpoczynającym jest mocny wątek sandałowo-orzechowy. Jego zabarwienie jest wręcz maślane i chlebowo-tostowe. Można nawet posunąć się się porównań z dwoma, wycofanymi już zapachami marki Serge Lutens – Santal Majuscule i Jeax de Paeu. Prada Paradoxe Radical Essence pachnie z tego powodu zaskakująco. Zakładam, że dla fanek serii może być to wada. Dla mnie byłoby to zaletą, lecz z bólem serca muszę napisać, że ten smakowity akcent pachnie bardzo chemicznie. To ani nie jest sandałowiec, ani żadne orzechy czy pistacje, ani realne nuty wypieków.
Po 15-20 minutach kompozycja zmienia się już w typowy mainstream. Pojawia się dużo zasłodzonych elementów kwiatowych. Niestety, o plastikowo-sztucznym wydźwięku. Nie ma tutaj za to klasycznego akordu znanego z pierwszych odsłon Paradoxe. Kompozycja jest wyraźnie cięższa, bardziej przysadzista, ulepna i toporna.
W trzeciej odsłonie pojawia się nuta pistacji, takich z kremu w croissantach lub lodów. Jest dość realistyczna, ale mało naturalna. Widać, że ten krem jest nieco oszukany. No i towarzyszy mu nuta tego kwiatowego zasłodzenia. Pod tym katem Prada Paradoxe Radical Essence przypomina klimat Jean Paul Gaultier Scandal czy tego typu innych kompozycji. Jest to wtórne, nudne i raczej plastikowe. Przy tym ten mało naturalny wątek pistacjowy niesie przyjemność. Wierzę, że wielu osobom się spodoba. Ja sam też nie wieszałbym na nim psów, bo przecież finalnie chodzi o to, żeby coś robiło wrażenie. A pistacja Prady robi.
W bazie dochodzi coś co przypomina wanilię utopioną w syntetykach ambry i piżma. Moc pozostaje spora, ale jakość kompozycji nie zachwyca. Występują jakieś miniskojarzenia z nutami bakaratowymi.
Opinia końcowa o perfumach Prada Paradoxe Radical Essence
Bez wątpienia zapach ten odniesie sukces komercyjny, ponieważ wpisuje się w wymagania rynku. Akord pistacjowo-orzechowo-chlebowy uznaję za ciekawy, choć jest zbyt chemiczny, aby się nim zachwycać. Sprawia jednak, że Radical Essence stają się wonią możliwą do zapamiętania. W dzisiejszych czasach to sukces.

Kampania perfum Paradoxe Radical Essence




