9 listopada 2025

Maison Crivelli Cuir Infrarouge

Maison Crivelli Cuir Infrarouge

Jeśli ktoś przepada za mocnymi, słodko-owocowymi wariacjami na temat oudu, to tym zapachem może być zachwycony.

Maison Crivelli Cuir Infrarouge to logiczna kontynuacja serii ekstraktów tej firmy. Nawiązania do Oud Cadenza czy Oud Maracuja są zatem oczywiste, choć jednocześnie nie jest to jakaś bezpośrednia kopia żadnego z powyższych. Musimy też mieć na uwadze, że tego typu kompozycje nie zawierają w sobie naturalnego oudu, ale nie jest to wadą, a po prostu cechą.

Propozycja Maison Crivelli ma bardzo wyraźny wątek malinowy i to ta nuta definiuje perfumy od początku po bazę. Nie jest to naturalny absolut malinowy, bo taki nie mógłby zostać tu użyty. Natomiast dopracowanie tej nuty owocowej jest godne podziwu. Nie brzmi ona syntetycznie-tragicznie czy tanio. Efektem pracy perfumiarza jest skórzana kurtka, którą ktoś natarł syropem malinowym. O dziwo, wygląda to nawet czasami naturalnie, choć nieco klockowato. Pod tym kątem przypomina mi się styl marki Montale czy Mancera, gdzie dużo propozycje też było takimi siekierkami.

Daleki jednak jestem od nazwania Cuir Infrarouge wonią płaską. Początek ma okraszony stężoną, syropową wręcz bergamotką. Później prezentuje elementy pudrowanych landrynek i gęstego kisielu (kiślu?) malinowego. W bazie nasza skórzana kurtka nasączona syropem wpada w objęcia miękkiej, waniliowo-paczulowej słodyczy. I oczywiście musimy być świadomi, że to są wrażenia niemożliwe do osiągnięcia naturalnymi składnikami, ale Jordi Fernandez prezentuje obrazy bardzo realne i przywołuje jakość natury w tej kreacji.

To pachnie dobrze.

Opinia końcowa o perfumach Maison Crivelli Cuir InfraRouge

W tym przypadku mogę zatem powiedzieć, że to kunsztowne i przemyślane połączenie składników naturalnych i syntetycznych, które po prostu robi pozytywne wrażenie.

Kampania perfum Cuir InfraRouge

Maison Crivelli Cuir Infrarouge

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony maisoncrivelli.com

Najważniejsze cechy:

charakter: owocowo-skórzany

  • + bardzo dopracowana, zmienna konstrukcja
  • – sztuczny wydźwięk, ale z pomysłem i przyjemnością
  • + ciekawy pomysł na kreację akordu skórzano-owocowego
  • +/- logiczne podobieństwo do pozostałych kompozycji tej kolekcji

Charakterystyka:

Nuty: oud, skóra, malina, irys, osmanthus, paczula, wanilia, bób tonka, bergamotka

Rok premiery: 2025

Twórca: Jordi Fernandez

Cena, dostępność, linia: ekstrakt perfum dostępny w pojemności 50 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 8-9 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksandra
Aleksandra
6 miesiące temu

Panie Marcinie,
a czy Hibiscusa Maison Crivelli też Pan opisze ? 😀

Aleksandra
Aleksandra
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Aleksandra

przedziwny zapach ten Hibiskus. Tez jestem ciekawa recenzji

Ona
Ona
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Dla mnie bardzo pospolity~ nie rozumiem jego popularności

Aleksandra
Aleksandra
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

W żadnym przypadku pospolity, pospolity to jest la vie est belle…

Ona
Ona
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Kupiłam w ciemnono i było to jedno z większych rozczarowań. Ot zwykły zapach, nie czuję że mam na sobie drogi zapach. Gdyby ktoś dał mi próbkę i powiedział, że to Avon ….. uwierzyłabym- nigdy nikt nie zwrócił na niego uwagi. Lveb zbierał swego czasu mnóstwo pozytywnych opini , zanim co druga kobieta nim pachniała.

Ostatnio edytowano 6 miesiące temu przez Ona
Aleksandra
Aleksandra
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Ona

Lveb to dobry zapach, hibiskus tez- moim zdaniem jest zmienny i wyjątkowo oryginalny

Ona
Ona
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Chciałabym żeby Nez go zrecenzował- może wtedy dostrzegę w nim coś co uzasadnia miliony monet za 50 ml.

Ostatnio edytowano 6 miesiące temu przez Ona
Kornelia
Kornelia
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Ja go uwielbiam…. Mega trwały i ładnie się rozwija…..co jakiś czas czuć inne nuty….

Kornelia
Kornelia
6 miesiące temu

Panie Marcinie czy mógłby pan kiedyś zrobić recenzję Hibiskusa tej marki? Oraz Xerjoff Soprano…..
Pozdrawiam ❤️

Basia
Basia
6 miesiące temu

Niestety ta marka robi syntetyczne gnioty nie czuje w nich nic naturalnego 🙁

Przemysław
Przemysław
6 miesiące temu
Odpowiedź do  Basia

Większość perfum które masz w szafce są w większości lub w 100% syntetyczne – proszę dobrze poszukać na youtube to może otworzysz oczy co tak naprawde dzieje się w tej branży – jest nawet ktoś z Polski który bada składy perfumy np Roja czy Killian – gdy obejrzałem recenzję Roja Enigma czy Killian – zrozumiałem – że te perfumy za 2, 3 tys zł – mogą nie mieć nawet procenta naturalnych składników – czy to przeszkadza? hmm chyba nie – Roja – słynie z jakości i blendów – w odbiorze każdy powie – wyczuwam jakoś skladników 🙂 – ale tak naprawde to w większości chemia – mistrzów tego fachu.