8 lutego 2026

Amouage Remain

Amouage Remain

Nową kolekcję omańskiej marki rozpocznę w niezbyt spektakularny sposób.

Amouage Remain to złożenie wanilii i tonki w stylu molekułowo-colowym. Przypominać może ostatnie propozycje Floraiku (Gong i Rise and Fall), ale jest od nich zdecydowanie słabszy. Rozpoczyna się akordem babki cytrusowej, która może nawiązywać do damskiego Devotion. Efekt musowania jest tutaj wyraźny (z frakcją cynamonowej coli) i miły dla nosa, choć jednocześnie mało szlachetny (żeby nie powiedzieć dosłownie, że tani). Z tych powodów kompozycja jest jasna i świetlista, i zapewne spodoba się wielu osobom. Można też dowąchać się tu powidoku po akordzie roucelowskim (L de LL czy Musc Ravageur).

Po czasie zyskuje odcień męskiego fougere, ale zbudowanego na składnikach średniej klasy. Pojawia się bardzo dużo molekuł drewnopodobnych i nie czuć w Remain naturalności, ani klasy innych pozycji od Amouage. Natomiast w kategorii musujących, molekularnych wanilii byłby wart rozważenia. Duży udział w tworzeniu wrażenia olfaktorycznego ma tutaj też bergamotka (i/lub inne cytrusy) i nawet po wielu godzinach to właśnie te nuty nadają sznytu wanilii i tonce.

Perfumy nie ulegają jakimś spektakularnym zmianom. To woń prosta i raczej zamknięta w wąskich ramach cytrusowej wanilii z elementem męskiego fougere. Jeśli nawet pojawiają się w niej tony bardziej drzewne, to są one mało naturalne, jakby elektroniczne. W ogóle można też odnieść wrażenie, że składniki Remain zostały w pewnym stopniu nasycone czymś ozonowo-prądowym. W najgłębszej bazie pojawia się do tego nuta Cashmeranu i ISO E Super, ale ich forma jest raczej pozbawiona finezji.  Jest słodko, coca-colowo i z nutą proszku waniliowego do pieczenia.

Opinia końcowa o perfumach Amouage Remain

Temat Remain jest ciekawy, ale w tej kategorii są już znacznie lepsze propozycje.

 

Kampania perfum Remain

Amouage Remain perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjlane pochodzą ze strony amouage.com

Najważniejsze cechy:

charakter: cytrusowa wanilia

  • + przyjemny, waniliowo-colowy wydźwięk
  • +/- średniej jakości składniki
  • – prosta, mało odkrywcza budowa

Charakterystyka:

Nuty: mandarynka, olibanum, ziele angielskie, wanilia, lilia, ylang ylang, jałowiec, jaśmin, bergamotka, paczula, wanilia, bób tonka, drewno gwajakowe, akord ambrowy

Rok premiery: 2026

Twórca: Pierre Negrin

Cena, dostępność, linia: perfumy dostępne w pojemności 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

Subskrybuj
Powiadom o
guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Aleksandra
Aleksandra
2 dni temu

W dzisiejszych czasach zapachy są mocno powtarzalne kiedyś tego zjawiska nie było kompozycje wyróżniały się oryginalnością, teraz wszystko robią na jedno kopyto skąd ten trend ?

Ona
Ona
2 dni temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Jeden kopiuje od drugiego. Kiedyś marek niszowych było kilka teraz powstają jak grzyby po deszczu a większość to tandeta inspirowana, opakowana w ładną butelkę za miliony monet

Aleksandra
Aleksandra
2 dni temu
Odpowiedź do  Ona

No właśnie do kategorii marek niszowych mam największe pretensje bo wydawałoby sie że faktycznie woń będzie niepowtarzalna ale no nie oszukujmy się często marki niszowe naśladują mainstream ( jak akro bake i devotion dg) i odwrotnie tutaj mamy tego samego twórcę więc jest pewnego rodzaju uzasadnienie ale to już plaga z tą odtworczoscia. Trochę to wkurza :/

Wojtek
Wojtek
2 dni temu
Odpowiedź do  Aleksandra

Bardzo trafne spostrzeżenie ja uważam że najlepsze kompozycje już powstały nic nie przebije klasyków ale produkować trzeba dalej taki przemysł i tak to wygląda

Aleksandra
Aleksandra
2 dni temu
Odpowiedź do  Wojtek

Dokładnie co miało powstać już jest, szkoda że najlepsze zapachy przechodzą reformulacje lub są wycofywane ale to chyba nieuniknione zjawisko

Wojtek
Wojtek
2 dni temu

Dzisiaj bez urazy panie Marcinie nikt nie rozmawia o zapachach jak kiedyś może kiedyś duża część ludzi pachnialo podobnie ale to byly zlote czasy perfumerii jakość i trwałość powalała a ceny byly do ,przyjecia,Nawet Avon i inne sieciowki mialy te mocarne pachnidla hiiiii nie zapomnę Far Awey Avon panie czesto nimi pachnialy jejciu ale to było mocarne jak słonik od Kenzo miodzio mógłbym tak wymieniać i wymieniać

Chris
Chris
2 dni temu

Kiedyś się też dowiemy na ile zdrowe są te dzisiejsze składniki… .

Ponadto dawniej, przynajmniej nasz krajowy konsument, wywodzący się nie z kultury Wloch czy Francji, a dość biednej i wtenczas szarej Polski, miał skromne oczekiwania, więc kilka perfum na półce pewexu to było i tak zjawisko.

Dzisiaj nie można nadążyć za nowościami, co sam Pan nieraz przyznał, więc jesteśmy z innej galaktyki: dlatego naszym problemem jest znaleźć swoje skarby w natłoku, co rodzi inną świadomość.

Mam też poczucie, że „dawne lata” naszych młodych nosów, oprócz wielkiej mocy sentymentu, zawierały też… ducha epoki… mam na myśli to, że powstały i przetrwały wtedy kompozycje, które ani wcześniej ani później mogłyby się nie przebić.
Drakkar Noir, Chanel Egoiste, JPG La Male, Versace Dreamer, Joop Homme.

Aleksandra
Aleksandra
2 dni temu

To prawda trzeba szukać, te łatwo dostępne są z reguły tworzone na kanwie inspiracji. W moim odczuciu jeśli coś znajdę, jakąś niszę niszy to okazuje się być po prostu nie przystępną dla nosa. Trudny temat 🙂 mam na myśli to że wchodząc do perfumerii na początku lat 2000 wpadałam w zachwyt przy niemal każdej kompozycji teraz nie wiem z racji wieku czy faktycznie kompozycji nie jest już tak kolorowo 🙂