
Jakież to jest dobre!
Amouage Elsewhere to w mojej ocenie najlepsza pozycja z rodziny Essences, która minimalnie przebija nawet opoponaksowe Outlands. Pod kątem stylu jest to kompozycja miodowo-tytoniowa bez dominującego akcentu żywicznego. Dziwne jest jednak to, że tytoń w spisie nut nie występuje. Byłbym w stanie to chyba uzasadnić, ponieważ zapach bardziej przypomina suszone owoce w fajce niż sam tytoń. Zatem można założyć, że wrażenie to pochodzi od składników owocowych, a nie czystego absolutu tytoniowego.
Bardzo dużo jest w tych perfumach miodu w odsłonie ostrej i nieco gorzkiej. Jakby ktoś dodał tam kroplę (nie łyżkę) dziegciu brzozowego. Miód w takiej formie przeszywa Elsewhere od początku do bazy. Na starcie jest okraszony tym ciekawym akordem suszonych owoców do fajki. Później zaś zyskuje drzewne podszycie. I choć w składzie próżno szukać kadzidła (oprócz labdanum), to z czasem wyraźnie rośnie stężenie dymu. Nie jest to wprost żywica czy grudki kadzidła, ale właśnie dym w ostrej przeszywającej formie. Ponadto, jest to dym chłodny, ostry, suchy i bardzo czarny. Ma w sobie dużo zwęglonych frakcji. Przenika on wszystkie pozornie przyjazne nuty i sprawia, że w Elsewhere można dopatrzeć się podobnego efektu, który był w Overture Man. Gdzieś w tle miga deska z beczki, w której dojrzewało whisky.
Jeszcze dalej pojawia się cień papirusu, starych książek i jednocześnie słodycz przypraw z nutą absyntową. Zapach utrzymuje wysoką temperaturę, ale jednocześnie nie przytłacza. W bazie pojawia się coś na kształt owocowych nut koniaku z pestką śliwki. Na pewno bardzo dużo się tu dzieje.
Czasami w tym pozornym morzu słodyczy pokazuje się gorzkie kakao, które potrafi być w formie i sypkiej, i roztopionej czarnej czekolady. Tego typu wytrawne efekty sprawiają, że Elsewhere nie staje się ulepem, ani nie męczy mimo swojej gatunkowej ciężkości.
Nawet późna baza zachowuje szlachetność. Pachnie tytoniowo i miodowo, przyprawowo i dymnie z nutą papirusowo-biblioteczną.
Opinia końcowa o perfumach Amouage Elsewhere
Perfumy te należą do grupy, która była interpretowana wiele razy (Guerlain Tobacco Honey, Phaedon Tabac Rouge, Mancera Red Tobacco). W mojej jednak ocenie stanowią niezwykle wartościowe pachnidło, które błyszczy w tym otoczeniu.

Kampania perfum Elsewhere




