Czas zatem na najnowsze perfumy od Yves Rocher, które w tym roku pojawiły się na rynku
Verte Envolee to kompozycja złożona przez Sophie Labbe z tonów herbacianych i świeżych. Moje myśli już po pierwszym teście nadgarstkowym popłynęły w stronę perfum Elizabeth Arden Green Tea. Co więcej, pamiętam, że sama marka Yves Rocher miała już tego typu produkty w swojej ofercie.
Złożenie herbaty, cytrusów i subtelnych akordów kwiatowych to połączenie ze wszech miar bezpieczne. W praktyce chyba nie da się go zepsuć, ponieważ niesie iskrzącą świeżość w naturalnej formie. I Verte Envolee realizuje ten cel w pełni. Co więcej, nie wymaga to głębszej recenzji i opisów, ponieważ każdy chyba wie, jak pachnie Green Tea. Na ich tle propozycja Sophie Labbe prezentuje się w zbliżony sposób, choć może nieco prostszy, bardziej surowy. Może w bazie ma minimalnie mocniej wyczuwalne akordy syntetyków drzewno-piżmowych, ale dzięki temu udało się w pewnym, niewielkim stopniu zwiększyć trwałość.
Opinia końcowa o perfumach Yves Rocher Verte Envolee
Dobrze skonstruowany zapach z kategorii, w której nie można chyba zrobić słabych perfum. Ten typ zawsze się obroni.






