10 grudnia 2024

Estee Lauder Private Collection Legacy

Estee Lauder Private Collection Legacy

Czas zatem zakończyć przygodę z najbardziej luksusową linią od Estee Lauder

Ostatnim pachnideł, które jeszcze nie zostało opisane, jest Estee Lauder Private Collection Legacy. Anne Flipo postawiła tu na zieleń galbanum. Charakterystyczną żywicę otoczyła aromatem parnych ziół, mchu i nieco dusznego lasu. Kompozycja zatem wyraźnie nawiązuje do zapachu Synthetic Jungle, który ta sama perfumiarka wykonała dla Frederica Malle’a.

Tutaj mamy jednak większy ukłon w stronę klasyki lat 70. Całośc jest też rozmyta, jakby pokryta piżmem lub innymi syntetykami współczesności. To sprawia, że ani galbanum, ani naturalny mech, ani zioła, nie prezentują się w takie mocno naturalistycznej, świeżej formie. Z kolei w porównaniu do klasyka nie doświadczymy tutaj mocy szyprowości. Paczula jest ograbiona z mocy, rozcieńczona.

Czuć, że jakość składników jest wysoka, ale Private Collection Legacy brzmi jak perfumy jadące na zaciągniętym ręcznym hamulcu. I to zarówno w porównaniu  z dawnymi klasykami galbanum (Chanel No. 19, Estee Lauder Private Collection) jak i współczesnymi galbanowcami.

Opinia końcowa o perfumach Estee Lauder Private Collection Legacy

W efekcie zapach jest niezły, ale na tle konkurencji wypada gorzej. Broni się jakością składników, ale nie ma tu niczego, czego nie widać u innych.

Kampania perfum Private Collection Legacy

Private Collection Legacy

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony esteelauder.com

Najważniejsze cechy:

charakter: zielony szypr

  • + wysoka jakość kluczowych składników
  • + dopracowana, choć nieidealna konstrukcja
  • – rozmycie naturalnych ingrediencji przez syntetyki piżmowo-drzewne

Charakterystyka:

Nuty: galbanum, bazylia, estragon, mech dębowy, paczula, drewno sandałowe, piżmo, jaśmin, róża

Rok premiery: 2024

Twórca: Anne Flipo

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 100 mL

Trwałość: dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
4 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Marta
Marta
1 rok temu

YSL takze wznowilo swoje klasyki- Cinema , Elle, Paris. Ciekawe czy wycofana Cinema bedzie teraz wartosciowa.

Anonimowo
Anonimowo
1 rok temu
Odpowiedź do  Marta

A czy ktoś z Was miał okazję poznać wznowiony klasyk: „Hot Couture” od Givenchy? Ciekawe, czy jest równie wartościowy jak dawna wersja???

Miłość do perfum
Miłość do perfum
1 rok temu

Mało ostatnio tu wpisów

Chris
Chris
1 rok temu
Odpowiedź do  Miłość do perfum

Okres przedświąteczny, osoba autora to nie tylko blog, ale także dwie perfumerie z całym szaleństwem prezentowo-zakupowym.