
Dzisiaj pozwalam sobie na autopromocję i drugą w tym roku ocenę 9,5 dla perfum z mojej perfumerii, ponieważ zapach ten naprawdę zasługuje na takie wyróżnienie. Gdybym miał polecić dwa najlepsze zapachy to właśnie poleciłbym ten i Nicolai Bois Belize
A teraz mowa o kompozycji Balchaud Mango Cuir, która dosłownie kilka dni temu debiutowała oficjalnie na świecie, a którą ja sam miałem okazję poznać już kilka miesięcy temu. To zapach gęsty, mocny i przebijający powietrze. Jest gorzko-karmelowy, owocowy i żywiczny jednocześnie. Otwiera się nutą nadpalonego kardamonu, takiego lekko wysuszonego i zdrewniałego. Dopiero spod tych zeschniętych łupin wychodzi odrobina korzennych świdrów, ale na pewno nie jest to typowa świeżość.
Owoce Balchaud są karmelizowane, odymione, nadwęglone. Mango i brzoskwinia niosą wrażenie i słodyczy, i goryczy jednocześnie. To skoncentrowane, bardzo dojrzałe owoce. Mogą przypominać plasterki wrzucone na rozgrzane, niemal zapalone drewno. Mogą też nasuwać skojarzenia z owocami kandyzowanymi, na których wytrąciły się kryształki cukru i brązowego karmelu. Cała ta gra dzieje się w otoczeniu żywicznym.
Skóra, która widnieje w nazwie Mango Cuir, bardziej przypomina woń ciepłego, nasyconego żywicami drewna, a nie typowej galanterii skórzanej. Nie obserwujemy tu też tonów zwierzęcych, ani asfaltowych. To sprawia, że zapach ten nie jest raczej kontrowersyjny lub szczególnie trudny w odbiorze. Stąd fani marek takich jak Zoologist, Rania J, Extra Virgo raczej nie będą tą kompozycją zachwyceni, ale z kolei docenią ją osoby poszukujące kompozycji oryginalnych, ale takich, które niosą przyjemność z noszenia.
To nie jest kompozycja, która dokonuje wolt na skórze. Trzyma się cały czas ustalonych ram. Obraz zmienia się w rytmie płomienia. Pewne nuty zwiększają swoją moc, inne słabną lub znikają, żeby pojawić się później. Całość pachnie obłędnie i przeszywa powietrze na dużą odległość.
Opinia końcowa o perfumach Balchaud Mango Cuir
Jeśli ktoś lubi esencjonalne, mocne kompozycje, które łączą aromat owoców i drzew, to na pewno powinien poznać ten zapach. Mango Cuir to naprawdę pierwsza liga. To jedna z zaledwie dwóch tegorocznych premier Impressium z oceną 9,5/10.





