8 sierpnia 2025

Guerlain Vetiver Fauve

Guerlain Vetiver Fauve

Trudno mi być obiektywnym, kiedy oceniam zapach, który należy do mojej ulubionej rodziny perfum – zielonych, świeżych, przestrzennych

A Guerlain Vetiver Fauve właśnie taki jest. To dlatego pozwoliłem sobie na szaleństwo zakupu całego flakonu w ciemno, bez testów. Na wstępie mogę zaznaczyć, że nie żałuję. Jest to bowiem interpretacja daleka od tych, które znamy z rodziny wielkiego klasyka – Guerlain Vetiver. W tym przypadku Delphine Jelk poszła swoją drogą – nowoczesną, trochę chemiczną, ale bardzo przyjemną w odbiorze.

Pamiętam, że zaraz po zakupie w ciemno zdecydowałem się na testy nadgarstkowe. Od razu powiem, że kompozycja podczas pobieżnych prób wypada bardzo źle. Chodzi o to, że na początku mocno czuć tony wodno-melonowo-ozonowo-tanie. To się kojarzy z niską półką i produktami drogeryjnymi. Trzeba jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, efekt ten trwa krótko. Po drugie, w teście globalnym nie jest bardzo widoczny.

Kiedy aplikuję Vetiver Fauve na ciało, to od razu czuć drzewny i ciemny wetiwer w nieco słodkiej odsłonie. A zaraz obok niego pojawia się tropikalne drzewo ukryte w amazońskim lesie, które pokryte jest dojrzałymi owocami. Zapach jest mokry i ciepły. Parny i tropikalny. Wetiwer w tej interpretacji nie jest nutą wyniosłą czy elegancką, a bardziej drinkowo-wakacyjną. Jeśli nawet początek może rodzić skojarzenia słabsze, to po kwadransie perfumy Guerlain zyskują znany marce szyk. Z tym, że na żadnym etapie nie są to perfumy dystansujące. To wetiwer wesoły, frywolny, wakacyjny. Nie do garnituru, ale cały czas ze wspomnianym szykiem.

Na pewno jest to kompozycja słodka. Słodycz owoców miesza się ze słodyczą tonki oraz słodyczą ciepłego drewna. Nawet czuć charakterystyczny, słodko-likierowo-zakurzony aromat cibory. Co prawda w spisie nut nie mamy cytrusów, ale jestem pewien, że sięgnięto też po limonkę lub bergamotkę z pewnym miodowym i melonowo-mokrym tonem. Ważne jest, że efekt ten trwa dość długo, nawet kiedy kompozycja staje się butwiejąco-drzewna, po 3-4 godzinach. Jednocześnie czuć tu czyste nuty wodne (nie morskie), jakby pod korzeniami tropikalnego lasu płynął jakiś krystaliczny, chłodny strumyk.

Opinia końcowa o perfumach Guerlain Vetiver Fauve

Zazwyczaj nie narzucam filtru swoich preferencji na recenzje perfum, ale ten akurat zapach trafił w mój gust w wielkim stopniu. Mimo że nie pachnie tak drogo, naturalnie i szlachetnie jak wiele innych kompozycji Guerlain, to noszę go z wielką przyjemnością – i na wakacje, i na siłownię, i na plażę…

Kampania perfum Vetiver Fauve

Guerlain Vetiver Fauve perfumy niszowe

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony guerlain.com

Najważniejsze cechy:

charakter: wetiwerowo-owocowy

  • +/- mniej szlachetny wydźwięk niż inne kompozycje z kolekcji L’Art et La Matiere
  • + bardzo udane połączenie tonów owocowo-syntetycznych z wetiwerem

Charakterystyka:

Nuty: wetiwer, figa, ananas, bób tonka, cypriol

Rok premiery: 2025

Twórca: Delphine Jelk

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50, 100 i 200 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 6-7 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
8 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Krzys 84
Krzys 84
8 miesiące temu

Witam panie Marcinie ja mam Vetiver Extreme dość mocny wręcz taki mroczny i ,suchy, w odbiorze czy ta nowość daleko odbiego od tego pierwszego?

Krzys 84
Krzys 84
8 miesiące temu

Brzmi fajnie to trzeba przetestować koniecznie

Kasia
Kasia
8 miesiące temu

Zastanawiam się czym ten zapach różni się od Zara Vetiver Pamplemousse Elixir (2025)? W odbiorze Zara była super przyjazna i po prostu piękna….

Joanna
Joanna
8 miesiące temu

A mnie ostatnio zachwycił z tej serii Neroli Outrenoir – coś fantastycznego ❤❤❤.

Łukasz
Łukasz
8 miesiące temu

Wow. Ja nie lubię wetiweru, tego trawska, brrr. Choć zapachy zielone bardzo lubię.