17 sierpnia 2025

Prada Paradigme Eau de Parfum

Prada Paradigme

To wielka premiera tej włoskiej marki i perfumy, które mają sięgnąć sukcesu Sauvage i Bleu de Chanel.

Prada Paradigme Eau de Parfum to w praktyce idealnie skrojony zapach pod słupki sprzedażowe i analizę rynku. Pachnie tak neutralnie i nijako, że nie urazi nikogo, a spodoba się wielu. Początek ma słodki, drzewny i syntetycznie ambrowy. Nawiązuje do drogeryjnych odpowiedników granatowej Dolce&Gabbany czy Le Male z końca lat 90. Kiedyś marka STR8 (a więc niższa półka) używała wielu syntetyków ambrowych i sandałowych z kumaryną, właśnie z nadzieją na nawiązanie do luksusowych hitów tamtych lat. I tutaj można odnaleźć te brzmienia. Jest też odrobina akordu męskiego żelu pod prysznic. W podobnym duchu stworzony choćby Versace Eros (i to do nich przybliżyłbym Paradigme, jeśli mówimy o współczesnych pozycjach), choć Versace użyło jednak lepszych składników.

Zauważmy, że możemy mówić o akordzie „męskiego żelu pod prysznic”, bo czy to produkuje Fa, czy Nivea, czy Old Spice, czy inna marka, to zawsze pojawia się tam ten sam, oklepano-nudny zestaw nut drzewno-ambrowych ze słodkim podtonem. I właśnie ten efekt definiuje perfumy Prada Paradigme. Co więcej, to właśnie ta totalna wtórność i niskiej jakości składniki (ale dobrze znane męskim nosom) zapewnią tej premierze wielki sukces finansowy.

Nie jest to słodziak-ulepiak w dosłownym rozumieniu, bo nie ma siły i ulepności znanej z tego typu premier. Natomiast bez wątpienia są to perfumy słodkie, lecz przesunięte w stronę zakurzonego drewniaka. Nuta kumarynowa jest tu bardzo wyraźna i chyba bez niej żadna duża marka nie jest w stanie już wypuścić męskiego pachnidła. W sercu całość się przykurzy w rytmie geranium i może generować skojarzenia (choć odległe) z Dior Sauvage. Baza jest niezmiennym przedłużeniem tego syntetycznego serca z jeszcze bardziej wyeksponowanymi drzewno-ambrowymi molekułami półki marketowej.

Opinia końcowa o perfumach Prada Paradigme Eau de Parfum

Poziom oryginalności na poziomie zero. Co więcej, czuć tu same chemiczne odpowiedniki naturalnych olejków/absolutów. Syntetyczne akordy ambrowe, kumaryna (imitująca absolut tonki), syntetyki drzewne, sportowe powodują, że jakość kompozycji jest na poziomie perfum marketowych albo drogeryjnych. Do luksusu się to nawet nie zbliża.

I jeszcze bym zaryzykował porównania do perfum z Biedronki – Lucca Cipriano Gold Driver Man (ale one jednak są nawet troszkę gorsze, ale profil zapachowy mają zbliżony)

Kampania perfum Paradigme EdP

Perfumy męskie Prada Paradigme

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony prada.com

Najważniejsze cechy:

charakter: słodko-drzewny

  • – bardzo wtórny
  • – połączenie najgorszych wersji słodziaka-ulepiaka i zakurzonego drewniaka
  • – niska jakość składników i syntetyczny wydźwięk niskiej półki

Charakterystyka:

Nuty: geranium, drewno gwajakowe, bergamotka, balsam Peru, kardamon, pomarańcza, róża, akord piżmowy, akord drzewny, akord ambrowy

Rok premiery: 2025

Twórca: Bruno Jovanović

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
12 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
kratka
kratka
10 miesiące temu

auć!

Tomasz
Tomasz
10 miesiące temu

no i dobrze. wciąż czekam na rewolucję w mainstreamie- na jakiś szczerze przełomowy, lub przynajmniej szczerze elegancki zapach z charyzmą, i bez tych sztucznych molekuł (lub przynajmniej bez ich przeładowania)

dziękuję za post

Anonimowo
Anonimowo
10 miesiące temu

Quo vadis Prada?

Ewa
Ewa
10 miesiące temu

I ta nadmuchana nazwa…Pradagime…:) synonim nijakości w jakości : D

Ostatnio edytowano 10 miesiące temu przez Ewa
Krzysztof
Krzysztof
10 miesiące temu

Właśnie tego typu recenzje cenię na tym blogu chyba najbardziej. Mimo że zapach otrzymuje niską ocenę, to można dowiedzieć się co nieco o rynku perfumeryjnym, o historii czy też o samych składnikach/wiedzy stricte perfumiarskiej.

Piotr
Piotr
10 miesiące temu

„Paradigme ma zrewolucjonizować rynek męskich perfum…” i sądząc po Pana opinii i innych w internecie adekwatne do tego zapachu będzie powiedzenie „Rewolucja pożera własne dzieci”

janusz
janusz
10 miesiące temu

Czyli rozumiem, że nie zbliża się nawet na 100 km do genialnej Prady Homme?

Elżbieta
Elżbieta
10 miesiące temu

Panie Marcinie, czy możemy liczyć na recenzję Miss Dior essence, Barenia intense i nowego Interdit? Pozdrawiam z Luksemburga!

Romek
Romek
6 miesiące temu

A potem wersja eau toaleta, intense, parfum, elixir, sport, fraiche, super intense, megaelixir, bombastyczny edition, special edition, very special edition, exluzive edition, Winter edition, summer edition, forever parum itd…

Wiktor
Wiktor
4 miesiące temu

takiego olfaktorycznego dramatu nie wąchałem chyba przez ostatnie 10-15 lat. Do czego prowadzi pogoń za zyskiem połączona z całkowitym wyzbyciem się flagowych cech marki czyli klasy i luksusu. Ciekawe kto odpowiada za pomysł i kreację zapachu (marketing i perfumiarz), żeby „osiągać” taki „poziom” szczególnie po Prada Amber Pour Homme – to kiedyś rozbudzało apetyty. Można w takiej cenie dostać kilkaset znakomitych zapachów bijących „toto” o kilka klas na głowę. I ta żenująca reklama z wypłoszonym gościem pusto wgapiającym się w obiektyw. Gdzie tu haczyk, gdzie tu zachęta ? Hmm, ….DNO. Całkowicie przychylam się do recenzji Autora.

Romek
Romek
2 miesiące temu

Z tym Gold Driver Manem zgodzę się totalnie. Kolor butelki totalnie nie oddaje tego co jest w środku. Dla mnie tandeta straszna. Do tego doszło, że Pradę dzis reklamują Hermiona i Peter Parker…

Romek
Romek
2 miesiące temu

I jeszcze jedno. To nie diabeł ubiera sie dzis u Prady tylko bazyliszek pierniczy zapachy u Prady