17 stycznia 2026

Moschino Toy Boy 2

Moschino Toy Boy 2

Do tej kompozycji podchodziłem dwa razy. Pierwszy raz, zaraz po premierze, był bardzo emocjonalny

Na tle podstawowej wersji (Moschino Toy z 2020 roku) Moschino Toy Boy 2 wydawał się tani, sztuczny, pozbawiony ikry i charakteru. Pachniał jako słodziak-ulepiak rodem z nowych wypustów spod szyldu Le Male lub Armani Stronger With You. Mówiąc precyzyjnie – te perfumy dalej tak pachną i jest to fakt, a nie opinia. Nie mają też w ogóle niszowego zacięcia pierwowzoru i w ogóle nie są do niego podobne. To zupełnie odmienne kompozycje, które nie mają absolutnie żadnych wspólnych elementów.

Jest to zapach bardzo komercyjny. Moc, słodycz, ostrość i tony syntetycznej kumaryny, syntetycznej waniliii oraz syntetycznej ambry. To przepis na sukces w dzisiejszych czasach. Uwielbiają to i sami panowie i panie na swoich panach. Standardowo takie kompozycja otrzymują ode mnie niskie oceny, ale mogę napisać, że Toy Boy 2 to w tej dziedzinie propozycja warta uwagi z kilku przyczyn. To zresztą podobny przypadek do Azzaro The Most Wanted czy Forever Wanted Elixir. Wszystkie stanowią ciekawy przykład interpretacji masowej zgnilizny współczesnej perfumerii męskiej.

W przypadku Toy Boy 2 rzuca się w nos bardzo dużo pieprzu w otwarciu. Później z pieprzu wychodzą kręcące w nosie przyprawy korzenne o imbirowo-kardamonowym zabarwieniu. To nic specjalnego, ale brzmią one naturalnie i zdobywają sporo punktów. Później kompozycja wchodzi w bardziej fougerowe tony. I choć poziom naturalności spada, to kompozycja jest ratowana przez Akigalawood i generalnie inne, drzewno-ostre nuty. Zatem nie wpadamy w objęcia tragicznej słodyczy. Należy jednak pamiętać i podkreślać, że akord kumarynowo-ambrowo-waniliowy jest dominantą tych perfum od startu po metę. To niejako definicja bycia słodziakiem-ulepiakiem.

Baza jest w pewnym stopniu drzazgowa, pikantna i lekko skórzana. Gdzieś pojawia się pewien żywiczny niuans. Co ciekawe, nawet po wielu godzinach opisałbym te perfumy jako pieprzne i cedrowe. Sam klimat fundementu zbliża Moschino do Burberry Hero Parfum Intense, ale jednak tutaj mamy jakość zdecydowanie wyższą. Akord końcowy nie pachnie bowiem totalnym dramatem, a ma pewne naturalne niuanse.

Opinia końcowa o perfumach Moschino Toy Boy 2

Te perfumy należą do słodziaków-ulepiaków. Akord syntetycznej kumaryny, wanili i ambry definiuje kompozycję od początku do mety, ale inne, naturalne składniki sprawiają, że gra lepiej niż większość innych propozycji na rynku. Stąd właśnie moja wysoka ocena, choć sam w życiu bym takich perfum nie użył.

Kampania perfum Toy Boy 2

Moschino Toy Boy 2 perfumy męskie

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony moschinobeauty.com

Najważniejsze cechy:

charakter: słodziak-ulepiak, ale z werwą

  • – tani i syntetyczny akord główny zrobiony z kumaryny, syntetyków wanilii i ambry
  • + ciekawa gra składników przyprawowych i drzewnych
  • + żyjąca, zmienna kompozycja

Charakterystyka:

Nuty: wanilia, bób tonka, imbir, kardamon, czarny pieprz, drewno cedrowe, akord ambrowy, lawenda, akord cytrusowy, szafran, gałka muszkatołowa, kawa, Akigalawood, labdanum, geranium, wetiwer, mirra, cynamon

Rok premiery: 2025

Twórca: koncern Givaudan

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30, 50 i 100 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 9-10 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
10 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Chris
Chris
4 miesiące temu

„Jedynka” na mojej półce to oryginalna ekstrawagancja męskiej róży.

Musiał Pan się naprawdę nagimnastykować, żeby wyciągnąć z tego tutaj „ciekawego przykładu interpretacji masowej zgnilizny współczesnej perfumerii męskiej” – 7/10.

W związku z takim zaangażowaniem, czuję się zainspirowany, by porównać obie wersje i dostrzec w drugiej, odrębną, choć niebanalną osobowość- mimo tych sztuczności.

W Toy Boy ona też jest duża, ale jakże zgrabnie ułożona… .

Krzys84
Krzys84
4 miesiące temu

Hmmmmm klasyczny Mis to jedne z najbardziej moich ulubionych ,cieplych zapachów uwielbiam zawsze jest na półeczce w łazience bo sama buteleczka jest ekstra pięknie się prezentuje.Trzeba przetestować kolejnego Misia i tyle ważne że klasyk jest i nie jest to jakiś flanker limitowanka jest po prostu na rynku dostępny dla każdego. Nie potrzeba jechać do duzego miasta by go kupic.Szkoda że tak mało takich dobrych produkcji przystępnych cenowo jakoś lepsza niż wiele ,niszy,po prostu ekstra Misio

Chris
Chris
4 miesiące temu
Odpowiedź do  Krzys84

A był ostatnio tekst przypominający zasady przechowywaniu perfum. A co robi Krzyś? Trzyma flakon w łazience… 😉

Krzys84
Krzys84
4 miesiące temu
Odpowiedź do  Chris

Tak jest i wystawiam zawsze jak mam gości żeby byl widoczny łazienka od razu inaczej wyglada tak serio ten Misio pięknie się prezentuje bo normalnie buteleczki mam pochowane dobrze 😉

Krzys84
Krzys84
4 miesiące temu
Odpowiedź do  Krzys84

A i Salvadora Dali pour Homme też tak robię bo ten korek w postaci ust podwójnych robi robotę już niestety ciężko go dostać ten flakonik jest mega polecam obejrzec w necie coś pieknego te ,czarne usta,a sam zapach petarda

Romek
Romek
4 miesiące temu

A ja nam problemy z takimi butelkami. Niech w środku jest fantastycznie a ja i tak nie będę tego używał myśląc, że to odswiezacz lub gadget. To tak jak robót z Phantoma. Jak już to wolę psiknac się dezodorantem byle tego robota nie trzymać w dłoni…

Krzys84
Krzys84
4 miesiące temu
Odpowiedź do  Romek

Ja nie widzę w ogóle problemu ale każdy woli co innego a Phatom jest wyjątkowo słabym po prostu kiepskim zapachem nie ma co porównywac do Misia😉

Romek
Romek
4 miesiące temu
Odpowiedź do  Krzys84

Zgadzam się. Podalem tylko przykład butelki.
Phantom ten pierwszy to na pewno taki sobie zapach. Chodzi mi jednak po prostu o psikanie się z tego typu „wypystow”. Odbiera mi to jakaś przyjemność. To tak gdyby przelać do zwykłej butelki plastikowej z rozpylaczem jakiś dobry zapach. No butelka dla mnie robi jakąś robotę.

Mike
Mike
4 miesiące temu

Gentleman society ma 2/10 a toy boy 2 ma 7.. 💀