27 lipca 2026

Mugler Starlicious Pistachio Praline

Mugler Starlicious Pistachio Praline

Nie wiem dlaczego, ale jakoś miałem oczekiwania, że nowa kolekcja marki Mugler to będzie coś na kształt niszowych skarbów gourmand.

I pewnie dlatego moje rozczarowanie jest tak spore. Na tapet wziąłem ostatnio Pistachio Praline i w kategorii perfum pistacjowych jest to premiera nawet nie średnia. Nie jest też jakoś potwornie zła, ale pachnie na pewno sztucznie. Na początku jest tłusto-orzechowa, mocna, gęsta, lecz to tylko wrażenie na maksymalnie 2-3 minuty, żeby zachęcić do zakupu. Później wchodzi w tony nieco herbaciane. I to jest najlepsza frakcja, kiedy słodkie pistacje są wrzucone do chłodnej, ciemnej herbaty. Następnie kompozycja staje się waniliowa, ale w tanim stylu. Pojawia się kurz, białe piżmo i jakieś tanie drzewno-ambrowe molekuły. Czasami tylko zrobi się z tego coś biszkoptowego. Na nieszczęście, ten efekt jest słabo zaznaczony i nie przechyla szali.

Opinia końcowa o Mugler Starlicious Pistachio Praline

Kiedyś w podobnej konwencji zrobiono perfumy DKNY Cool Swirl, ale tamte były znacznie lepiej wykonane.

Jeśli ktoś spodziewa się perfum o jakości Angel/Alien/Aura/Womanity, to ta seria nawet nie jest w połowie tak dobra. Tutaj to bardziej pistacja z taniej drogerii, a nie produkt luksusowy.

Kampania perfum Pistachio Praline

Wszystkie zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony mugler.com

Najważniejsze cechy:

Charakter: pistacjowo-waniliowy

Płeć (0 – męskie, 5 – uniseks, 10 – damskie): 7

Charakterystyka:

Nuty: pistacja, wanilia, drewno cedrowe, karmel, akord pralinowy, paczula

Rok premiery: 2026

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda toaletowa dostępna w pojemności 75 mL

Trwałość: bardzo dobra, około 7-8 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów