5 października 2011

Sisley Eau d’Ikar raz jeszcze

Wracam po raz kolejny do najnowszego zapachu Sisley – Eau d’Ikar.

Dla mnie zapach jest fenomenem i jednym z ciekawszych, iskrzących wetiwerów na półkach perfumerii (włączając w to te niszowe). Na polskich forach i blogach na razie mało opinii, ale te, które są, są dość krańcowe.

Forevermore79… Czytaj dalej… na forum gazetowym pisze, że to piękny, klasyczny zapach, którego można nie lubić, ale nie sposób nie podziwiać. „(Eau d’Ikar) cofa w czasy dobrego selektywnego perfumiarstwa, do którego przyzwyczaił nas Sisley, a które teraz można odnaleźć glównie w kompozycjach niszowych„.

Jeden z Litwinów mówi, że zapach go rozczarował, jest słaby i nie zapada w pamięć.

Z kolei jedna z Amerykanem pisze tak: „tak muszą pachnieć marchewki rosnące na grobie„. Interpretację pozostawiam Wam.

Olesiam na wspomnianym forum gazetowym anonsuje, że 80% blogów rosyjskojęzycznych zmieszało zapach z błotem. Rosyjscy fani perfum głoszą „peany na temat nut głowy, a następne porównania ze stara szmata, tanim kremem do golenia, tanim żelem pod prysznic, odorem ze szkolnych stołówek…„.

I na koniec informacja z pierwszego frontu (za olesiam): „Ale trzeba przyznać, ze w polskich perfumeriach zapach tez wyjątkowo się nie podoba, były nawet reklamacje, że nie da się tego nosić, czego nie przypominam sobie w swojej wieloletniej pracy„.

Pod moją recenzją Eau d’Ikar też zdania mocno podzielone, ale nikt nie pisze, że zapach nijaki. Na basenotes.net zdania raczej negatywne. 🙂

Fot. za wp.pl

Pozostałe recenzje

24 kwietnia 2026

Nortean Ertale

Absolut z liści czarnej porzeczki pochodzący z północnego kraju, którego nie znamy zbyt dobrze…

Dołącz do dyskusji

guest
11 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
JAROSLAV
14 lata temu

Marcinie wkradł się chochlik
"jedna z Amerykanem" 🙂
obowiązkowo muszę zapach przetesotwać:)

Łukasz
14 lata temu

Wąchałem na blotterze przelotnie. Pamiętam, że jest wykwintny. Ot, taki pasujący no do… mnie.

Szana
14 lata temu

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Szana
14 lata temu

hah poprzedni post musiałam usunąć bo po pracy piszę ze zmęczenia jak analfabetka 🙂
Dzieki za wizyte na moim blogu. Jestem pod wrazeniem talentu literackiego i ciekawej pasji.Doprawdy – mega intrygujace. Bede wpadac czesciej ! I do zobaczenia 🙂

Marcin Budzyk
14 lata temu

*Jarku. Dzięki. Już poprawiłem.

*Łukaszu. chyba pasujący do… Jacques'a 🙂

*Szana. Dzięki za wizytę i za dobre słowo. Do zobaczenia niebawem. 🙂

Łukasz
14 lata temu

A Ty niedługo będziesz w Gdańsku : )

Marcin Budzyk
14 lata temu

*Łukaszu. To by było za dużo zaszczytów na jeden raz, więc nawet nie składam niemoralnych propozycji. 😛

white praline
14 lata temu

Zapach szalenie jest interesujący! Może to i dobrze, że tak małej garstce ludzi się podoba 🙂 Ja w nim czuję " to coś" i jestem pod wrażeniem tego zapachu. Za ta Balenciaga Paris Essence – cóż, brakuję mi mocy w zapachu. Bardzo trafiłeś z recenzją, czułam wspomnianą ściółkę, ale wciąż brakowało mocy jaką ma np Shalimar… Takie odczucia…

Simon P.
14 lata temu

Dla mnie Ikar jest koszmarem, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego… I jak na początku wydaje mi się orzeźwiający, gruszkowo-pistacjowy, tak po 5-10 minutach staje się okropnym tanim, piżmowym dusicielem. Na mojej skórze utrzymuje się ok 3-4 godzin i robi się strasznie pudrowy. Kojarzy mi się ze starszymi, niedomytymi ludźmi i paniami pachnącymi piżmem i naftaliną… Dla mnie totalny niewypał.

Anonimowy
Anonimowy
14 lata temu

Rozważam czemu Napisałeś powtórkę dla tego zapachu i przypomniała mi się rozmowa z przedstawicielka Sisley. Upadłe wspieranie miernoty !

Lilith
Lilith
13 lata temu

Uwielbiam ten zapach. W pierwszej chwili mnie odrzucił, wypróbowany na męskiej skórze urzeka. Nie każdemu pasuje, ale uważam, że nadaje elegancji i klasy jego "nosicielowi". Kompozycja jak dla mnie hitowa, tak samo z resztą jak 1, 2 i 3 Sisley'a i Ogrody Hermesa 😉