Nowa, limitowana edycja perfum sygnowanych nazwiskiem Thierry Muglera ma wielkie szanse na sukces. To spożywcze wariacje na temat klasyków, ale doprawione w taki sposób, że miękną kolana. Na warsztat wzięto cztery z sześciu koronnych kompozycji: Amen, Alien, Womanity oraz Angel. Pierre Aulas, dyrektor kreatywny działu zapachowego, powiedział, że celem było doprawienie klasyków na takiej samej zasadzie, jak robimy…
Pierre Aulas zdradza również sekret powstawania pachnideł. Zwyczajna kompozycja perfumeryjna zawiera wszystkie składniki i jest leżakowana w stalowych kadziach. Ten proces zapewnia idealne wymieszanie i przereagowanie ingrediencji. W limitowanej serii The Taste of Fragrance zdecydowano się na rozdzielenia klasycznej kompozycji i smakowego wzmacniacza, i ich oddzielne dojrzewanie przez kilka tygodni. Tym sposobem otrzymano koncentraty, z których wykorzystano tylko fazę ciekłą (bez wytrąconych substancji). Później rozcieńczono je alkoholem do pożądanego stężenia. Połączono i macerowano. Podejrzewam, że dla przeciętnego nosa zabieg z rozdzieleniem da niemal niezauważalny sygnał węchowy. Bardziej chodzi o marketing. 🙂
Jednakże warto powiedzieć, że Angel zostanie zmiksowany z gorzkim kakao; Amen z papryką chili; Alien z masłem karmelowym, a Womanity z figowym sosem korzennym…
Cała kolekcja The Taste of Fragrances zostanie zaprezentowana w znanych już butelkach. Angel i Alien będą miały wdzianka z edycji likierowej, Womanity pozostanie klasyczna, a Amen zyska czerwoną gwiazdę, którą miał już jakiś czas temu w jednej z limitowanek.
Premiera w październiku.
Fot. nr 3 z tradinorganic.com
Fot. nr 4 z grupa-krwi.pl





