
Iceberg w ubiegłym roku postawił na zupełnie nowy duet perfum, który w Polsce debiutuje chyba dopiero teraz.
Pozwolę sobie zacząć od wersji dla kobiet, czyli Iceberg Since 1974 for Her. Niestety, w internecie (w tym na oficjalnej stronie marki) nie znalazłem kompletnie żadnych informacji na temat tego zapachu. Mam jedynie szczątkowy spis nut, lecz to nie jest istotne z jednego względu – kompozycja broni się sama.
Tragedią i nieporozumieniem jest zafarbowanie tych perfum na różowo, ponieważ one absolutnie nie nawiązują do perfumeryjnego różu i klasycznie „różowych” nut. Iceberg (w zasadzie Alexandra Carlin) serwuje nam cytrusy podane z miętą na drzewnym, cichym fundamencie. To w skrócie.

W szczególe, Since 1974 for Her jest bardzo, naprawdę bardzo dobrze zrobioną interpretacją cytrusów przełamanych miętą. Zaskakuje zmiennością akordu głównego i tym, że absolutnie nie prezentuje cytrusów w formie chemicznej, inwazyjnej lub ordynarnej. Te cytrusy są dopracowane, złożone z wielu wątków. Pojawiają się w nich zarówno chwile z iskrami, jak i momenty bardziej słodkie. Co więcej, docieramy nawet do nieco cięższego aromatu zdrewniałej pestki.
Iceberg Since 1974 for Her pod sceną, na której grają cytrusy prezentuje również bardzo ożywczą, zieloną miętę. Pewnym niedosytem jest to, że ona akurat znika ze skóry dość szybko (ale nie, że w 10 czy 20 minut). Później jej miejsce zajmuję nieco bardziej ciche, ale wciąż wyraźne przyprawy. Spis nut mówi o imbirze i czerwonym pieprzu, ale raczej trudne te składniki wyczuć pojedynczo. Tworzą one spójny, nieco drzewny i cieplejszy akord, który gra cały czas pod sceną główną, gdzie rządzą cytrusy.

Na pewno for Her?
TO NIE JEST ZAPACH DAMSKI. Przypuszczam, że gdyby prezentować go do wąchania w ciemno, to większość osób oceniłaby aromat nawet jako kompozycję dla mężczyzn. W praktyce jest to 100% uniseks. Zwracam uwagę, że w piramidzie występują wyłącznie nuty cytrusowe, mięta, przyprawy i akordy bazowe z cedrem i piżmem. Posunąłbym się jeszcze dalej i napisał, że późna baza Since 1974 for Her ma dalekie echa wspólne z męskim Kenzo Jungle.
Opinia końcowa o Iceberg Since 1974 for Her
Podsumowując, mogę powiedzieć, że to bardzo dobrze złożony zapach cytrusowo-miętowy, który został dość niesprawiedliwie włożony w segment taniego różu dla kobiet.




