
Zaledwie kilka miesięcy minęło od debiutu perfum Calvin Klein Women, a marka już raczy nas kolejną odsłoną.
Calvin Klein Women Eau de Toilette, bo tak brzmi nazwa tej nowości, od kilku tygodni straszy na półkach perfumerii. Straszy i wyglądem, choć to nie podlega ocenia, i zapachem.
Kompozycja jest nijaka i płaska do bólu. Lekkie, syntetyczne kwiatki połączono tutaj z niemrawymi tonami owoców. Dopełnieniem obrazu kastracji jest zaś chemiczna, zakurzona baza złożona z piżm i substytutów ambrowo-drzewnych. Mało ambitnych i tanich, co trzeba zaznaczyć.

Generalnie tak pachniało pewnie z kilkaset perfum przed Calvin Klein Women EdT. Jestem też pewien, że następne „lane z tej samej beczki” powstaną niebawem albo nawet już powstały.
Opinia końcowa o Calvin Klein Women Eau de Toilette
To jest kopia kopii kopii. W ogóle nie wiem, po co lansuje się tego typu zapachy. Ani to nie jest odkrywcze, ani nie prezentuje wysokiej jakości, ani nawet nie ma sobie pierwiastka naturalności. Już prędzej rozumiem, kiedy perfumy są dziwne albo mają coś, co sprawia, że się je zapamięta. Women EdT odejdzie w zapomnieniu i nikt po nich płakać nie będzie…
Tak mogą pachnieć perfumy za 20 zł albo jakieś saszetki do prania lub płyn od mycia podłóg…

Kampania Calvin Klein Women EdT




