
Utknąłem na recenzjach Frais Monde, ale z nich chyba już nic nie będzie. Zatem wracam do nowości.
Dzisiaj o Chloe Nomade Eau de Toilette, która anonsowane są jako lżejsza, słoneczna wersja klasycznych Nomade. Zamiast mirabelki serwuje się nam liczi. To właśnie zmienione owoce są deklarowane jako najważniejsza różnica.

Wyjątkowo jestem w stanie uwierzyć w słowa perfumiarza, który opisywał te perfumy. Quentin Bisch powiedział bowiem, że celem było podkreślenie naturalności składników i udoskonalenie kompozycji klasyka. Oczywiście, musimy mieć świadomość, że ani liczi, ani frezja nie są żywymi roślinami dla perfumiarza. Aby zatrzymać ich obraz, potrzeba skorzystać z osiągnięć chemii lub bawić się składnikami z innych roślin.
W przypadku Chloe Nomade Eau de Toilette jestem w stanie uwierzyć dodatkowo, że nie tylko podkreślono naturalność nut, ale że naprawdę użyto pewnej ilości naturalnych ingrediencji. Powiedziałbym też, że jest znacznie bogatsza w nuty niż pierwowzór. To taki paradoks, bo oficjalnie spis nut nowej odsłony zawiera tylko trzy pozycje : liczi, frezję i mech dębowy. Żeby było jeszcze weselej, napisze, że Chloe Nomade EdT nie jest prostą interpretacją jakiejkolwiek z nich. Zgaduję, że bardzo mało ludzi rozpoznałoby te trzy akordy na podstawie wąchania w ciemno.

Klimat kompozycji jest bardzo, bardzo zbliżony w obu wersjach. Odsłona Eau de Toilette jest bardziej świetlista, nieco cytrusowa z początku. Na szczęście, nie poraża syntetycznością i miałkością rodem z protoplasty, ale nawet w późnej bazie utrzymuje owocowo-drzewny niuans.
Według mnie to absolutnie najważniejsza z różnic, która pozwala rozpatrywać Chloe Nomade EdT jako perfumy znacznie lepiej wykonane niż klasyk i po prostu jako produkt dobrej jakości.
Opinia końcowa o Chloe Nomade Eau de Toilette
Jeśli komuś nie pasował ogólny wydźwięk Nomade, to w nowej wersji zakładam, że się nie odnajdzie. Natomiast, jeśli ktoś narzekał na ordynarną bazę w EdP, to tutaj powinien być bardziej zadowolony. Co więcej, sam pomysł na akord tytułowy był nawet w klasyku niezwykły. Wąchane przelotem Nomade EdP wyróżniało się na tle wszystkich innych premier wąchanych w perfumerii. A w EdT doszły do tego jeszcze walory etapów późniejszych.
Trzeba jednak zachować świadomość, że nie jest to też jakiś

Kampania perfum Chloe Nomade Eau de Toilette




