27 stycznia 2020

YSL Black Opium Neon

YSL Black Opium Neon

Nowości z kawowej linii Yves Saint Laurent zawsze na propsie, ale przyznam, że ich odróżnienie to trudna sprawa.

YSL Black Opium Neon niby jest opisywany i recenzowany jako bardziej różowa, neonowa wersja klasycznych Black Opium, ale to nieoczywista sprawa. Zastanawiam się, czy wkładem w taki odbiór tej kompozycji nie jest wyłącznie nazwa.

Pamiętam swój pierwszy test w ciemno. Wówczas uznałem, że to lżejsza odsłona pierwowzoru. Z wyraźniej zaakcentowaną kawą, ale o mniejszej mocy. Chodzi o to, że moc wszystkich ingrediencji bardzo spada, a kawy tylko trochę. W efekcie akord koronny jest bardziej wyeksponowany. Sam w sobie jest też nieco naturalniejszy.

YSL Black Opium Neon 30 mL

Pozostałe nuty w Black Opium Neon nie grają ciekawie, ani nawet poprawnie. W zasadzie można powiedzieć, że to woń płaska. Trochę kwiatowa i minimalnie cytrusowa na początku. Zakładam, że to pokłosie odwzorowania kwiatu pomarańczy. Jednak element ten jest martwy, niezmienny i dość tani w wydźwięku. W odsłonie Neon zabrakło mi życia.

W bazie z kawy zostaje niewiele. Odsłaniają się kiepskie, piżmowo-ambrowe utrwalacze, które przypominają bazy innych flankerów Czarnego Opium.

Opinia końcowa o YSL Black Opium Neon

Myślę, że to najsłabszy z pomysłów na Black Opium. Brakuje mi tu tytułowej „neonowości”, ale  drugiej strony zmysł węchu jest najbardziej podatnym na sugestię wśród wszystkich naszych modalności. Stąd wnioskuję, że nazwa ta może przynieść wielkie korzyści dla koncernu L’Oreal.

Kampania perfum Black Opium Neon

Black Opium Neon opinie

Zdjęcia i informacje oficjalne pochodzą ze strony YSL Beauty.

Najważniejsze cechy:

charakter: kawowy

  • + wyraźna nuta dość naturalnej kawy
  • +/- mała moc kompozycji na tle klasyka
  • – płaska i mało zmienna gra
  • – czuć dużo sztuczności wśród nut poza kawą

Charakterystyka:

Nuty: kawa, pitaja, kwiat pomarańczy

Rok premiery: 2020

Twórca: b.d.

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 30 i 75 mL

Trwałość: średnia, około 4-5 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

guest
15 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze
Ewa
Ewa
6 lata temu

Ciężko mi zrozumieć dlaczego cała seria została nazwana od klasyka, z którym łączy ją jedynie kształt butelki. Jakość, składy i sadzać po zapachu grupa docelowa klientów są zupełnie różne. Pomijając ze nie zawiera ani krzty nuty opium 🙂

xoxo
xoxo
6 lata temu

Dla mnie to syntetyczny zapach świeżych, polskich winogron.

Anonimowo
Anonimowo
6 lata temu

Okropnie sztuczny zapach owoców jak z szamponu z nutą kawy w tle. Po godzinie po zapachu nic nie zostało. Kiczowate jak wiele współczesnych niskopółkowych perfum aż ciężko uwierzyć, że to marka Yves Saint Laurent. Nie warte swojej ceny. Pozdrawiam Justyna

Dark
Dark
6 lata temu

Szanowny Marcinie
Ja nie o YSL Black Opium Neon, ale po prośbie.
Kupuję mojej dziewczynie (w wieku koło 40 lat 🙂 perfumy. Kończą się obecne, a nie mam pomysłu na następne.
Napiszę jakie kupiłem dotychczas i które się podobały, a które nieszczególnie – w kolejności od najlepszych do najmniej udanych:
1. Narciso Rodriguez – For Her Fleur Musc (super, rewelacja).
2. Thierry Mugler – Angel Eau De Toilette 2019 (super, rewelacja).
3. Carolina Herrera – Good Girl (super, świetne).
4. Jean Paul Gaultier – Classique Essence de Parfum (OK mogły być).
5. Gucci – Guilty Absolute Pour Femme (OK mogły być).
6. Givenchy – L’interdrit (raczej nie).
7. Hermès – Twilly d’Hermes (raczej nie).
Ponadto twierdzi, że kiedyś bardzo lubiła Channel Nr 5.
Czy na tej podstawie mógłbyś mi coś polecić, żebym nie kupił czegoś, co się nie spodoba.
Z góry bardzo dziękuję za poświęcony czas i odpowiedź, na którą liczę.
Pozdrawiam.

Adrianna
Adrianna
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Przepraszam,ze sie wtracam ☺ ale jesli narcisco rodriguez to moze NR-NARCISO ( biala butelka ) a jesli CH-good girl to moze- DIOR -ADDICT EDP

Dark
Dark
6 lata temu
Odpowiedź do  Adrianna

Proszę nie przepraszać. Przeciwnie, bardzo dziękuję za sugestie. Na pewno sprawdzę proponowane zapachy. Chociaż Dior Addict znałem, bo kiedyś używała koleżanka z pracy. Wydaje mi się, że moja dziewczyna woli słodsze perfumy. Ale przypomnę sobie.
Podrawiam serdecznie.

Ewa
Ewa
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Proszę potestować thierry mugler muse 🙂 i polecam tom ford white suede (musc) drogi ale warty ceny. Natomiast chanel 5 zawsze doskonałe, więc może woda plus perfumowany kosmetyk 🙂 proszę poszukać z serii to zawsze cieszy kobiety. Pozdrawiam i powodzenia

Dark
Dark
6 lata temu
Odpowiedź do  Ewa

Wielkie dzięki za propozycje. Sprawdzę z pewnością Muglera i Toma Forda. Co do Chanel Nr 5, to w przeszłości miała (nie ode mnie). Wydaje mi się, że jest tyle dobrych perfum, że trzeba próbować nowych zapachów, a nie używać kolejny raz tych samych. Ale kto wie, może w przyszłości należy wrócić do sprawdzonych.
Pozdrowienia i ukłony.

xoxo
xoxo
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Osobiście też nie lubię Twilly i nowego, poziomkowego Givenchy. Proszę spróbować Chanel Mademoiselle, który uwiódł mnóstwo kobiet lub Euphorię Calvina Kleina amerykański hit w Europie już od wielu lat.

Adrianna
Adrianna
6 lata temu
Odpowiedź do  xoxo

Cm i euforia nie przemijajace klasyki. Uwielbiam, mam oba, wiec podpisuje sie obiema rekami😉

Adrianna
Adrianna
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Racja, ale chyba jest zbyt duzo tych dobrych nowych zapachow, pokusa wielka i czasem nie ma jak wrocic do tych co sie kiedys tak kochalo😊

Adrianna
Adrianna
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Bardzo mi milo 😊 oj dior addict jest slodki, ale to taka elegancka slodycz, wlasnie cos w stylu good girl,. Mam oba zapachy ( i tez jestem 40 😉) uzywam na codzien, ale to dior jest dla mnie najlepszy! Zreszta .. co tu duzo mowic, to w koncu dior 😋pozdrawiam

Adrianna
Adrianna
6 lata temu
Odpowiedź do  Dark

Ojjj za pamieci- jako wielbicielka zapacjow slodkich goraco polecam testy ariana grande cloud! Dawno nie mialam tak ciekawego zapachu w swojej kolekcji. Niby celebrycki ,ale wstydu nie ma.!! Przez wielu porownywany do francis kurkdijan baccarat rouge 540 za grube tysiace, a cloud mamy za ulamek tej ceny. Choc fakt, butelka nie powala, i ta podstawka w kasztakcis chmurki. Jednak dla mnie niezmiennie najwazniejsze jest wnetrze 😊