Heeley

21 czerwca 2016

Heeley Menthe Fraiche

Heeley Menthe Fraiche (Sylwia Dębicka dla Nez de Luxe) Czas zatem na recenzję pierwszych perfum z mojej ukochanej perfumerii. Długo myślałem, który zapach zasługuje na „bycie pierwszym” i postanowiłem, że będzie to Heeley Menthe Fraiche. Powodów tej decyzji jest kilka. Po pierwsze, marka Heeley jest jedną z najbardziej szanowanych i pożądanych w niszowym uniwersum. Wyróżnia […]

12 sierpnia 2015

Heeley Phoenicia

Heeley Phoenicia Phoenicia to najnowszy zapach marki Heeley. Prezentowany jest wyłącznie w formie ekstraktu perfum o pojemności 50 mL. Wedle mojej wiedzy jest już w Polsce, choć na stronach internetowych go nie znajdziemy. Albo się wyprzedał cały polski zapas, albo po prostu jeszcze go nikt nie umieścił w internecie. Trudno powiedzieć. Na pewno ważne jest […]

28 maja 2012

Perfumy z miętą, czyli miętowy zawrót nosa

Podany w nadmiarze, zatrzymuje oddech. Zabija mówić krótko. Na szczęście przypadki stosowania go jako trucizny należą do rzadkości. To jedna z tych substancji, o których mówił Paracelsus: Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo dawka nią czyni. Dziś o mentolu, olejku miętowym i mięcie w perfumach. Pobieżnie, bo temat wielki i obszerny. Czytaj […]

29
4 marca 2012

Heeley Agarwoud — oud plus róża plus troszkę ambry

W ubiegłym roku James Heeley wylansował nową serię perfum w formie ekstraktów (koncept przedstawiłem tutaj KLIK). Nie powiem, ostrzyłem sobie zęby na to magiczne trio z wielu powodów, co nie powinno dziwić. Wszak wszystkie poprzednie zapachy sygnowane logo Heeley’a miały wysoko zawieszoną poprzeczkę: od kadzidlanego Cardinala po zielonego Figuier’a. Żeby już nie przedłużać, zacznijmy. Od […]

10
8 października 2011

Heeley i nowe ekstrakty: guma do żucia, migdały oraz oud

W końcu trzeba napisać o trzech świetnie się prezentujących nowościach angielskiego designera, Jamesa Heeleya. Na wrześniowych targach we Florencji pokazał trio ekstraktów w ciemnych, wręcz grobowych butelkach, które według mnie są po prostu świetne. Zresztą sami chyba się ze mną… Czytaj dalej… zgodzicie? No, ale mniejsza o opakowania. Patrzcie na same zapachy. Każdy z nich […]

1 czerwca 2011

Heeley Hippie Rose — perfumy dla hipisów?

Heeley po raz kolejny serwuje nam bardzo przyjemne pachnidło. Róża, kadzidło, paczula i dużo, dużo innych rzeczy. No i nazwa. To chyba pierwsze niszowe perfumy, które w sposób tak bezpośredni czerpią ze ruchu hipisów, choć zaznaczam, że podobnym torem szły różane Tommy Hilfiger Loud for Her i Him. Jednak Heeley to nisza, a to obietnica […]

12 kwietnia 2011

[NEWS] Heeley Hippie Rose

UPDATE: Recenzja zapachu znajduje się tutaj: KLIK Po pomarańczowo-cytrynowym targu wzdłuż londyńskiej ulicy, Heeley teraz przedstawia zapach na temat róży. Zdefiniowany jest jako damski już na początku. Hippie Rose ma oprócz czerwonych kwiatów zawierać sporo… Czytaj dalej… paczuli. Z tej perspektywy maluje się ta kompozycja bardzo obiecująco, bo przypomnę, że miks ten gra główne skrzypce […]

6 września 2010

Brzozowe bagna muszą pachnieć – Heeley Sel Marin

Traumatyczne. Owszem, można bronić Heeleya i powiedzieć, że tak miało być. W końcu zamierzeniem twórcy było odwzorowanie morza, które do prostych perfumeryjnych motywów nie należy. Najpierw przecież trzeba w wyobraźni zatrzymać chwilę, a tych w odniesieniu do wielkiej wody jest mnóstwo. Ktoś może chcieć wyrazić sztorm, ktoś inny wyrzucony pień, piasek, wodorosty, chłodną bryzę czy […]

12