7 lutego 2010
Tytułowa Madame to nie kto inny jak Helene Rochas, kierująca tym przybytkiem w drugiej połowie XX. wieku. W 1960 roku, zapatrzona w sukces No.5 czy Arpege Lanvin, postanowiła wzbogacić dorobek swojego domu o perfumy ciepłe, zmysłowe, kobiece bezsprzecznie, ale nie tak intensywne jak słynne Femme. Perfumeryjnym nosem z jej wyboru został Guy Robert a butelka […]
5 lutego 2010
Mroczne Światło to dość zaskakująca nazwa dla perfum, czyż nie? Z etykietką Pour Homme i róża w składzie nie pozwalają myśleć o sobie w kategoriach klasyki. Dodajmy do tego rękę oraz nos Francisa Kurkdjiana i już możemy się spodziewać kapitalnego efektu. Trzęsąca się dłoń, jakaś niestabilność przy operowaniu różą czy zbyt dużo pomysłów to przyczyna […]
4 lutego 2010
Rok się dopiero zaczyna, ale czas na zapach krańcowy chyba nadszedł. Proszę Państwa, oto Costes 2, dzieło wybitnej Olivii Giacobetti, następca zamglonego Costesa spowitego cieniem mariażu róży, kadzidła i lawendy. Wcielenie Atreusa jak nic. Torturami zmusza do mowy. Zanim przejdę do sedna, warto zanotować, że w ofercie Hotelu Costes w końcu pojawiły się 100ml butelki […]
12 stycznia 2010
Na wyłączność ma ją jedynie Luckyscent. I dobrze. Niech nie rozsiewa fluidów nieudolności. Wielkiej historii tutaj nie ma. Fajerwerki to niewypały. Jest wanilia, jest trochę czekolady i dużo róży. Można się zastanowić czy nie wyjdzie z tego pączek. Otóż, nie. To co wyszło jest wonią gumy balonowej w najbardziej prymitywnej formie. Czuć nawet słodkie resztki […]
11 stycznia 2010
Czy pomylę się mówiąc, że jest to jeden z przełomowych zapachów w moim życiu? Ekstrakt orientalnej elegancji, bogaty, zmysłowy, okraszony kwiatem pomarańczy. Może nie tyle „genialny” co bezsprzecznie „piękny”. Zawiłości gubią potencjalnych odbiorców, gubi ich koniakowy kolor tego płynu i ciężki flakon. A przecież Gucci Eau de Parfum nie jest osiągnięciem wiekowym, bo XXI-wiecznym. Czasami […]
9 stycznia 2010
Jedno z dwóch ostatnich tworów szwedzkiej marki- Baudelaire. Powstały na cześć francuskiego pisarza- Charles`a Baudelaire- poety wyklętego, autor „Kwiatów Zła”, geniusza. Od razu, bez cienia wątpliwości, możemy powiedzieć, że to to największy kaliber wśród zapachów Byredo. Lokuję go w towarzystwie Gucci Pour Homme i Cashmere for Men, woni drzewnych, ale bardzo pylistych, mdłych i ostrych. […]