Wetiwer

28 października 2010

Wetiwer w perfumach, czyli jak trawa tnie do krwi paluchy

Wetiwer. Składnik otrzymywany z korzenia wetiwerii pachnącej do dziś dnia jest uważany za afrodyzjak, ale to oczywiście rzecz raczej z pogranicza bajki niż informacja o solidnych podstawach. Warto jednak przyjrzeć się wetiwerowi jako substancji pachnącej w sposób oryginalny i przede wszystkim bezsprzecznie z jajem. A przy tym absolutnie nie-retro. Próżno szukać tu „zapachowej brody”, którą […]

40
18 października 2010

Escentric Molecules 03… Wetiwer kontratakuje…

 EDIT: Recenzje zapachów Escentric Molecules 03 napisał tutaj KLIK Nowa seria Escentric Molecules to zawsze wielkie wydarzenie, bo ich nowe produkty są lansowane na rynku sporadycznie… Każda premiera to oczekiwanie, emocje oraz na koniec- spełnienie albo zawód. Po Iso E Super i Ambroxanie tym razem Geza wraca do korzeni. Wraca dosłownie, bo głównym składnikiem serii […]

12
12 września 2010

Kenzo Eau de Toilette Homme Boisee – nawet szkoda smarknąć

W 1991 roku powstał wspaniały klasyk, który do dziś dnia jest najbardziej wartościową i otartą o świat realny wariacją na temat morza. Niemal dwadzieścia lat od tamtej chwili dane mi jest poznać sequel, perfumy z założenia oferujące jednakowy przekaz, ale wzbogacone o nuty drzewne- Kenzo Homme Boisee. Trudno jednak dołączyć do tłumu wiwatującego na cześć […]

2 sierpnia 2010

Hermessence Vetiver Tonka

Zdecydowanie najlepszy z całej kolekcji Hermessence. Po raz kolejny Ellena raczy nas barwą zieloną, ale tym razem w wersji najbardziej surowej ze wszystkich i, co może wydawać się paradoksalne, jakże polskiej. Wetiwer występuje tu w wersji mrocznej, na wpół syberyjskiej, ale nie zimnej. Coś jak leszczyna na jesień. Słusznie jest powiedzieć o Vetiver Tonka, że […]

20 czerwca 2010

John Richmond for Men

Projektant z Albionu, który szczęście znalazł we Włoszech a zapach zrobił we Francji. Z wadą zgryzu i ogólnie z wyglądem jakby mu ktoś ojca kontrabasem zabił. Oczekiwałem perfum, które wpiszą się w dewizę blondyna- Zniszczyć, Zdezorientować, Zrobić burdel („Destroy, Disorientate, Disorder”). John Richmond for Men mnie tylko zaburzył. Trochę wygląda to tak jakby ktoś (jakiś […]

28 października 2010

Wetiwer w perfumach, czyli jak trawa tnie do krwi paluchy

Wetiwer. Składnik otrzymywany z korzenia wetiwerii pachnącej do dziś dnia jest uważany za afrodyzjak, ale to oczywiście rzecz raczej z pogranicza bajki niż informacja o solidnych podstawach. Warto jednak przyjrzeć się wetiwerowi jako substancji pachnącej w sposób oryginalny i przede wszystkim bezsprzecznie z jajem. A przy tym absolutnie nie-retro. Próżno szukać tu „zapachowej brody”, którą […]

40
18 października 2010

Escentric Molecules 03… Wetiwer kontratakuje…

 EDIT: Recenzje zapachów Escentric Molecules 03 napisał tutaj KLIK Nowa seria Escentric Molecules to zawsze wielkie wydarzenie, bo ich nowe produkty są lansowane na rynku sporadycznie… Każda premiera to oczekiwanie, emocje oraz na koniec- spełnienie albo zawód. Po Iso E Super i Ambroxanie tym razem Geza wraca do korzeni. Wraca dosłownie, bo głównym składnikiem serii […]

12
12 września 2010

Kenzo Eau de Toilette Homme Boisee – nawet szkoda smarknąć

W 1991 roku powstał wspaniały klasyk, który do dziś dnia jest najbardziej wartościową i otartą o świat realny wariacją na temat morza. Niemal dwadzieścia lat od tamtej chwili dane mi jest poznać sequel, perfumy z założenia oferujące jednakowy przekaz, ale wzbogacone o nuty drzewne- Kenzo Homme Boisee. Trudno jednak dołączyć do tłumu wiwatującego na cześć […]

2 sierpnia 2010

Hermessence Vetiver Tonka

Zdecydowanie najlepszy z całej kolekcji Hermessence. Po raz kolejny Ellena raczy nas barwą zieloną, ale tym razem w wersji najbardziej surowej ze wszystkich i, co może wydawać się paradoksalne, jakże polskiej. Wetiwer występuje tu w wersji mrocznej, na wpół syberyjskiej, ale nie zimnej. Coś jak leszczyna na jesień. Słusznie jest powiedzieć o Vetiver Tonka, że […]

20 czerwca 2010

John Richmond for Men

Projektant z Albionu, który szczęście znalazł we Włoszech a zapach zrobił we Francji. Z wadą zgryzu i ogólnie z wyglądem jakby mu ktoś ojca kontrabasem zabił. Oczekiwałem perfum, które wpiszą się w dewizę blondyna- Zniszczyć, Zdezorientować, Zrobić burdel („Destroy, Disorientate, Disorder”). John Richmond for Men mnie tylko zaburzył. Trochę wygląda to tak jakby ktoś (jakiś […]