26 sierpnia 2019

Lancome Idole

Perfumy marki Lancome znajdziesz w perfumerii ElNino-Parfum.pl

Lancome Idole 75 mL

W świecie perfum mainstreamowych to jedna z najważniejszych premier. Sklepy już ostrzą sobie zęby na przewidywane strumienie euro, dolarów i złotówek, które dla nich zarobi…

Oczekiwania są na pewno ogromne, kiedy weźmiemy pod uwagę ostatnią w pełni niezależną nowość tej firmy, czyli La Vie Est Belle. Czy Lancome Idole sięga poziomem do tej i innych, wybitnych kompozycji tej firmy?

Lancome Idole Le Parfum

Nie będzie zapewne zaskoczeniem do nikogo, że moja recenzja jest negatywna. To z przyczyn co najmniej kilku. Po pierwsze, nowe perfumy Lancome są próbą powtórzenia sukcesu Dior J’adore. Mamy zatem subtelny powiem kwiatów, odrobinę słodyczy, jakieś owoce, ale wszystko lekkie i zwiewne. Żeby było ciekawiej, zespół perfumiarzy zawarł tutaj różę i jaśmin połączony gruszką. To bezczelna kopia rozwiązania, które oryginalnie (w 1999 roku) wyczarowała Calice Becker i które później modyfikował naczelny „nos” Diora – Francois Demachy.

Lancome Idole opinie

Po drugie, Lancome Idole pachną gorzej (nieznacznie) od J’adore. Są tańsze, bardziej chemiczne. Wąchając je z ciemno można śmiało uznać, że to perfumy w niskiej półki jakiejś marki katalogowej. Również dobrze mogłyby tak pachnieć perfumy Avon Sensual Love lub Viva La Vita.

Trzecią rzeczą, o której napiszę, jest dość spora zmienność kompozycji w ciągu pierwszych kilkunastu minut. Zaraz po aplikacji mamy subtelny akord kwiatowy. Później doświadczamy efektu owocowego szamponu. Następnie znowu kwiaty, ale już nałożonym filtrem syntetyków piżmowych. I ten wątek trwa przez następnie kilkadziesiąt minut. Niestety, każda sekunda sprawia, że Lancome Idole traci charakter kwiatowo-owocowy, a zyskuje manierę zakurzonego pachnidła dla mężczyzn z niuansem waniliowej słodyczy (bardzo, bardzo cichej).

Zresztą nawet na starcie to woń przyskórna i delikatna. Wierzę, że dla niektórych może być niemal zupełnie niewyczuwalna.

Lancome Idole 25 mL

Trudno nawet porównywać konstrukcję tego zapachu z La Vie Est Belle (które w kategorii słodkich irysów jest arcydziełem). W rodzinie lekkich i świeżych perfum kwiatowych Lancome również ma się czego wstydzić, ponieważ do misternych dzieł w typie Estee Lauder Beautiful Belle czy Gucci Bloom jest stąd bardzo daleko.

Opinia końcowa o perfumach Lancome Idole

Wielokrotnie wspominałem na blogu i w świecie rzeczywistym, że kreacja dobrych perfum z rodziny świeżej i kwiatowej to jedno z najtrudniejszych zadań dla perfumiarzy. Wynika to z wielu kwestii, a jedną z ważniejszych jest fakt, że kwiaty w czystej formie to potężne ingrediencje o dużej sile rażenia. Najpopularniejszym rozwiązaniem tego problemu jest po prostu nieużywanie naturalnych składników. Efekty są zazwyczaj marne, czego Lancome Idole jest najlepszym przykładem.

Lancome Idole perfumy dla kobiet

I jeszcze tytułem wyjaśnienia: w oficjalnych materiałach wielokrotnie można się spotkać z informację, że w perfumach wykorzystano naturalny absolut jaśminu lub olejek różany. Absolutnie nie przeczę, ale są to ilości marketingowe – tak małe, że nawet perfumiarz nie byłby w stanie ich wykryć swoim nosem.

Kampania perfum Lancome Idole Le Parfum

Twarzą zapachu została Zendaya Coleman – amerykańska celebrytka nowego pokolenia (tancerka, aktorka, piosenkarka, modelka itd.). Szczerze mówiąc, pierwszy raz w życiu o niej słyszę, ale to pewnie przez wzgląd na mój zaawansowany już wiek.

Najważniejsze cechy:

charakter: świeży

  • +/- klimat podobny do Dior J’adore
  • – tani i syntetyczny wydźwięk wszystkich nut
  • + duża zmienność na początku (ale każda z twarzy jak w perfumach za 40 złotych)

Charakterystyka:

Nuty: róża, jaśmin, piżmo, gruszka, piżmo, wanilia

Twórca: Shaymala Maisondieu, Nadage Le Garlantezec

Rok premiery: 2019

Cena, dostępność, linia: woda perfumowana dostępna w pojemności 25, 50 i 75 mL

Trwałość: niska, około 2-3 godzin

Pozostałe recenzje

Dołącz do dyskusji

26
Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
14 Comment threads
12 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
23 Comment authors
AnonimowoAgaannaannaMarcin Budzyk-Wermiński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Anna F.
Gość
Anna F.

Dzis akurat mialam po raz pierwszy te perfumy w reku, ciekawa tego, czy za cala ta otoczka „flakonikowa” (nietypowy ksztalt) kryje sie interesujacy zapach. Poczulam glownie tania gruszke, szybko zatem odlozylam tester bo faktycznie nie wart uwagi. Przerost formy nad trescia, moim zdaniem. Za to nowy Twilly nawet mnie zaciekawil tym pieprznym poczatkiem…

Klaudia
Gość
Klaudia

Pani Anno F., gdzie udało się Pani znaleźć nowe Twilly od Hermesa? Również jestem zaintrygowana opisem nowej wersji i wyczekuję jej z niecierpliwością :-). Pozdrawiam!

Anna F.
Gość
Anna F.

Sa dostepne w Douglasach, przynajmniej w Warszawie😃

Klaudia
Gość
Klaudia

Dziękuję, jutro popędzę sprawdzić!:-)

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Witam Marcinie. Wczoraj miałam okazję przetestować tę nowość od Lancome. Zgadzam się z Tobą w 100% szału nie ma.

Ques
Gość
Ques

Czy pojawią się perełki na sezon jesienny?

Karola
Gość
Karola

Mi osobiście bardzoo przypominają lady million PR. Jestem rozczarowana ta nowością od lancome.

Anonimowo
Gość
Anonimowo

dla mnie zbyt chemiczne

thefuzz
Gość
thefuzz

Idole jest tylko jeden! Od Armaniego. Zapewne mało kto już pamięta tego imbirowo-gruszkowego czarodzieja. Kupiony lata temu dla uczczenia pełnej rocznicy ślubu, używany tylko na specjalne okazje i traktowany przez moją żonę i przeze mnie jak relikwia. Z nowością od Lancome wiązałem zatem pewne nadzieje, licząc że zadziała magia nazwy… Ech, szkoda.

Aneta
Gość
Aneta

Ja pamiętam i nie mogę przeboleć jego wycofania. Mam wrażenie, że takich dobrych pachnideł z roku na rok coraz mniej można znaleźć na sklepowych półkach 🙁

xoxo
Gość
xoxo

bez przesady z tym Idole od G.A. strasznie był gorzki, nie ma nawet sensu za nim płakać…

Aneta
Gość
Aneta

Na mnie rozwija się cudownie i bardzo długo się utrzymuje. Gorzkich nut na mojej skórze nie czuć wcale 😉 Także ja za nim zapłacze jak wypsikam go do ostatniej kropelki.

xoxo
Gość
xoxo

Fakt – był bardzo kobiecy, a tego brakuje w dzisiejszych woniach.

xoxo
Gość
xoxo

jaaaaka beznadziejna reklama!

Adrian
Gość
Adrian

Witaj Marcinie,
Mam pytanie trochę z innej beczki. Mianowicie, gdybyś miał do wyboru Carner Barcelona Palo Santo lub Carner Barcelona Cuirs to co byś wybrał? Napisałeś, że Cuirs to klon Black Afgano, który wg mnie jest genialny, natomiast Palo Santo to drzewo i rum , które uwielbiam.
Pomożesz?

Pozdrawiam

Eliza
Gość
Eliza

To bardzo płaski zapach. Spodziewałam się po nim znacznie więcej i gnałam do Sephory z zamiarem zakupu flakonika Idol., Ale postanowiłam najpierw je przetestować. I….. jakież rozczarowanie- początek całkiem obiecujący, ale im dalej tym gorzej. Dużo chemii, jak dla mnie zbyt dużo. Dlatego zdecydowałam się na zakup nowego zapachu Gucciego i Twilly. Oba są piękne. Marcinie czekam na recenzję Twilly

xoxo
Gość
xoxo

Nowy zapach Gucci?

Paulina
Gość
Paulina

Kupiłam w ciemno i się zawiodłam…drażnią mnie strasznie…pewnie przez tą sztuczność..ale cóż będą bardzo dobre do samochodu jako odświeżacz;-)

anna
Gość
anna

Ciekawe, czy gdyby opinia pana Marcina była pozytywna, napisałabyś to co możemy przeczytać powyżej. Pewnie wtedy rozpływałabyś się w zachwytach …

Eliza
Gość
Eliza

Tak. Memoire d’une odeur . Polecam do przetestowania. To zdecydowanie perfumy na granicy niszowych . I proszę się nie zrażać, tylko dobrze odkryć zapach, bo poćzatek może nie zachęcać. Dla mnie są unikatowe i pięknie się rozwijają ( przynajmniej na mojej skórze). Zdecydowanie przebijają lancome.

Paulina
Gość
Paulina

Pewnie tak.Zawsze ciągnęło mnie do niszowych perfum i stąd mój zawód..pewnie jakbym nie używała Cartiera Panthery czy Botegii Velours i to powiedziałabym oooo…luksus;-)Z chęcią przetestuje.

Monika
Gość
Monika

Z Gucci jest dokładnie tak jak piszesz. Chyba nawet sam Marcin nie docenił ich potencjału. Zapach jest wspaniały.

anna
Gość
anna

Panie Marcinie, czy jest to opinia po jednorazowych testach nadgarstkowych, bloterkowych czy przynajmniej kilkudniowych na całym ciele ? Interesuje mnie też czy testował je pan na sobie, czy testowała je dla pana kobieta ?

Aga
Gość
Aga

Dostałam próbkę z Sephory. Mocne duszące, faktycznie nieco jak Avon, a konkretnie Avon „Femme”

Anonimowo
Gość
Anonimowo

Wczoraj sprawdziłam na własnej skórze. I pierwsze wrażenie, że kojarzy mi się ten zapach z ‚jakimś avonem’. Niby ładne, ale nie zachwycają.